Kategorie
Aktualności Fundusz Promocji Roślin Oleistych Merytorycznie o rzepaku

Co decyduje o dobrej kondycji rzepaku w aspekcie zagrożenia ze strony organizmów chorobotwórczych?

Co decyduje o dobrej kondycji rzepaku w aspekcie zagrożenia ze strony organizmów chorobotwórczych?

Autorka: Ewa Jajor

#Fundusze Promocji

Kwiatek rzepaku

Rzepak pozostaje na polu przez ponad 10 miesięcy i przez ten czas narażony jest na niekorzystne działanie szeregu czynników zarówno biotycznych, jak i abiotycznych. Wśród istotnych czynników biotycznych należy wymienić czynniki chorobotwórcze. Rzepak narażony jest na porażenie przez sprawców chorób, od momentu siewu, aż do zbioru. Średnie straty plonu nasion rzepaku wynikające z porażenia przez patogeny wynoszą około 15–20%. Jednakże niektóre organizmy chorobotwórcze mogą powodować znacznie większe straty, niekiedy dochodzące nawet do 50–70%, a nawet 100% potencjalnego plonowania. Również jakość plonu z chorych roślin jest niezadowalająca, bowiem ich nasiona są drobne, niedojrzałe, uzyskuje się z nich mniej oleju, o gorszej jakości. Nasiona z porażonych łuszczyn są często zanieczyszczone przez grzyby w postaci zarodników, grzybni lub przetrwalników – sklerocjów.

Na przestrzeni lat obserwuje się zmiany w znaczeniu wielu patogenów, część z nich staje się bardziej szkodliwa, inne natomiast nie powodują tak dużych strat w plonie jak wcześniej. Jest to spowodowane postępującymi zmianami klimatycznymi oddziaływującymi na biologię patogenów i uprawiane rośliny, powodując między innymi intensyfikację stresów biotycznych (np. pojawianie się nowych dla naszego klimatu gatunków agrofagów, zwiększenie gęstości populacji i zasięgu występowania) oraz abiotycznych (niedobór wody, nadmiar wody, pH gleby, wahania temperatury). Inne przyczyny różnic w znaczeniu organizmów chorobotwórczych na przestrzeni lat, to zmiany w podejściu do agrotechniki, w tym przede wszystkim uproszczenia uprawowe. Nie bez znaczenia są tu również zmiany w dostępności środków ochrony roślin, o różnych mechanizmach działania na komórki grzybów. W ostatnich latach istotnie wzrosła ilość odmian rzepaku charakteryzujących się odporności na jeden lub kilka patogenów. Na zmianę znaczenia i pojawienie się nowych organizmów chorobotwórczych wpływ ma również wymiana między rejonami Europy i samej Polski, materiału siewnego i sprzętu rolniczego.

Zdjęcie 1. Kiła kapusty. Fot. Ewa Jajor.

W zależności od rejonu uprawy rzepaku, przebiegu pogody w sezonie i fazy rozwojowej tej ważnej gospodarczo rośliny obserwuje się kilkunastu sprawców chorób. Do najważniejszych należą grzyby chorobotwórcze: Plenodomus spp. (Phoma lingam) odpowiedzialne za suchą zgniliznę kapustnych, Sclerotinia sclerotiorum powodujący zgniliznę twardzikową,  Alternaria spp. – sprawcy czerni krzyżowych oraz pierwotniak Plasmodiophora brassicae – sprawca kiły kapusty. Inne choroby, z reguły o mniejszym znaczeniu, to np.: zgorzel siewek (kompleks grzybów), szara pleśń – Botryotinia fuckeliana (Botrytis cinerea), cylindrosporioza – Pyrenopeziza brassicae (Cylindrosporium concentricum), biała plamistość liści – Mycosphaerella capsellae (Pseudocercosporella capsella),  mączniak prawdziwy (Erysiphe cruciferarum) oraz mączniak rzekomy powodowany przez organizm grzybopodobny (Hyaloperonospora parasitica) Spośród wirusów występuje przede wszystkim wirus żółtaczki rzepy (Turnip yellow mosaic virus, TuYV) oraz niekiedy obserwuje się objawy infekcji wirusa mozaiki rzepaku (Turnip mosaic virus, TuMV).

Sucha zgnilizna
Zdjęcie 2. Sucha zgnilizna. Fot. Ewa Jajor.

W zależności od fazy rozwojowej rośliny można zaobserwować objawy kilku chorób. Intensywność występowania patogenów i potencjalne straty przez nie powodowane zależą od wielu czynników, m.in. od ich biologii, od formy rzepaku (jara, ozima), uprawianych odmian, warunków klimatycznych, a także od stosowanych metod uprawy, ochrony roślin i zależności między tymi czynnikami.

Wszystkie części roślin są porażane przez sprawców chorób, a dotkliwość strat wywołanych przez ich obecność zależy od momentu infekcji, im wcześniejszy, tym następstwa są poważniejsze. Redukcja plonu wiąże się z tym, że porażone liście mają utrudnione procesy asymilacji, a zwiększa się ich intensywność transpiracji. Porażenie łodyg powoduje ograniczenie przewodzenia substancji pokarmowych i wody, skutkujące więdnięciem i zamieraniem roślin. Porażeniu ulegają również łuszczyny, co często bezpośrednio powoduje redukcję plonu na skutek osypywania się nasion.

O dobrej kondycji rzepaku, w aspekcie ograniczania zagrożenia ze strony organizmów chorobotwórczych, decyduje wiele wzajemnie współdziałających oraz uzupełniających się elementów związanych z prowadzeniem uprawy od momentu wyboru i przygotowania stanowiska, aż do zbioru. W celu zapewnienia niezbędnych warunków do wzrostu i dobrego stanu zdrowotnego rzepaku, a w konsekwencji odpowiedniego plonu nasion, należy wziąć pod uwagę szereg czynników, które będą wpływały na ograniczanie występowania agrofagów, w tym organizmów chorobotwórczych.

Ochrona rzepaku przed patogenami polega na wykorzystaniu w pierwszej kolejności poprawnie realizowanej metody agrotechnicznej, następnie hodowlanej i biologicznej. Metoda chemiczna zalecana jest dopiero wówczas, gdy wymienione wyżej sposoby walki
z organizmami chorobotwórczymi nie przyniosą pożądanych rezultatów.

Podstawą szeroko rozumianej metody agrotechnicznej jest poprawny przyrodniczo płodozmian i staranne przygotowanie gleby do siewu. W metodzie tej odpowiedni płodozmian odgrywa kluczową rolę w zmniejszeniu ilości patogenicznych grzybów, które bytują w glebie. Gdy rzepak na tym samym polu uprawia się nie częściej niż co 3-4 lata, ilość grzybów w postaci grzybni, zarodników oraz struktur przetrwalnikowych na tyle maleje, że nie stanowią one już tak dużego zagrożenia dla plonowania rzepaku. Do chorób, zwanych płodozmianowymi, zaliczamy zgniliznę twardzikową (S. sclerotiorum), werticiliozę rzepaku (Verticilium spp.) i kiłę kapusty (P. brassicae). Im dłuższa przerwa w uprawie rzepaku i innych gatunków z rodziny kapustowatych, tym lepiej, ponieważ ryzyko infekcji stopniowo się zmniejsza. Sprawcy chorób mogą bytować również na resztkach pożniwnych, np. Plenodomus spp. czy Pyrenopeziza brassicae. Im staranniej zostaną one zniszczone, czyli głęboko przyorane, tym mniejsze prawdopodobieństwo rozwoju tych patogenów i pojawienia się na roślinach objawów porażenia. Ważne jest także racjonalne nawożenie mineralne i organiczne, które dostosowane jest do rzeczywistego i to w danym czasie (fazie wzrostu), zapotrzebowania rzepaku na składniki pokarmowe. Następnie istotna jest właściwa głębokość i zastosowanie do siewu takiej ilości nasion, aby zapewnić optymalną obsadę roślin na jednostce powierzchni. Nasiona, najlepiej kwalifikowane, powinny być zaprawione dostępnymi zaprawami, zarówno grzybobójczymi, jak i insektycydowymi. Wszystko to składa się na działania zapewniające szybkie wschody i rozwój roślin, a co za tym idzie zredukowanie ryzyka porażenia przez patogeny powodujące w początkowych fazach wzrostu zgorzel siewek (Fusarium spp., Alternaria spp., Pythium sp.) i mączniaka rzekomego (H. parasitica). W aspekcie ograniczania źródeł infekcji patogenów, nie mniej ważna jest również izolacja przestrzenna od innych upraw roślin podatnych, regulacja zachwaszczenia jako „zielonego pomostu” oraz staranne czyszczenie maszyn i sprzętu.

Zgnilizna twardzikowa
Zdjęcie 3. Zgnilizna twardzikowa. Fot. Ewa Jajor.

Metoda hodowlana, polega natomiast na korzystaniu z odmian charakteryzujących się genetyczną odpornością na porażenie przez organizmy chorobotwórcze.  W przypadku tej metody, aby zmniejszyć ryzyko infekcji uprawianego rzepaku, należy przed siewem dokonać wyboru właściwej odmiany. Należy jednak pamiętać, że odporność odmian nie jest cechą trwałą, dlatego z tej odporności należy korzystać w sposób racjonalny, czyli np. z zachowaniem zasad poprawnej agrotechniki. Obecnie można uprawiać odmiany rzepaku ozimego, które mają geny np. Rlm7 lub LepR3, zabezpieczające w dużym stopniu rośliny przed porażeniem przez jednego ze sprawców suchej zgnilizny – Plenodomus lingam, dawniej określanym jako Leptosphaeria maculans.  W Krajowym Rejestrze wpisanych jest ok. 50 takich odmian, pochodzących z siedmiu firm hodowlanych. Znane są również odmiany o zwiększonej odporności na porażanie przez sprawcę kiły kapusty (P. brassicae), a takich kreacji w KR jest obecnie 19. W charakterystyce wielu odmian rzepaku, ponad 70 w KR, znajdują się informacje o zwiększonej tolerancji na porażanie przez wirusa żółtaczki rzepy. Warto dodać, że pewna grupa odmian charakteryzuje się w tej chwili odpornością w odniesieniu do kilku ważnych gospodarczo zagrożeń, czyli suchej zgnilizny kapustnych, kiły kapusty, czy wirusa żółtaczki rzepy. Gwarantuje to prawidłowy rozwój roślin i uniknięcie start wynikających z infekcji przez wymienione patogeny. W sytuacji, gdy do zwalczania organizmów chorobotwórczych brakuje zarejestrowanych środków chemicznych, tak jak np. w przypadku sprawcy kiły kapusty, metoda polegająca na uprawie odmian o wysokiej odporności odgrywa, poza metodą agrotechniczną, podstawową rolę.

          W uprawie rzepaku z powodzeniem można wykorzystywać do walki z ważnymi patogenicznymi grzybami, sprawcami zgnilizny twardzikowej i suchej zgnilizny kapustnych również metodę biologiczną. Do tego celu zarejestrowano w uprawie rzepaku ozimego kilka bofungicydów zawierających wyspecjalizowane szczepy mikroorganizmów. Do ograniczania przed siewem rzepaku, przez lizę (rozpuszczenie) przetrwalników grzyba S. sclerotiorum, służą nadpasożytnicze grzyby Coniothyrium minitans oraz Trichoderma asperellum. Kolejną substancją czynną jest organizm Pythium oligandrum, który polecany jest do ograniczania patogenów okresie wegetacji roślin. Znane są również środki zawierające określone szczepy bakterii z rodzaju Bacillus, mogą być one stasowane do zaprawiania nasion i do opryskiwania w trakcie kwitnienia. Środki biologiczne charakteryzują się zróżnicowaną skutecznością, a ich zastosowanie uzależnione jest w dużym stopniu od warunków środowiska. Oddziaływają one przy tym bardzo korzystnie na rośliny, są bezpieczne dla środowiska i mają zdolność do samoreprodukcji, przez co wzbogacają bioróżnorodność ekosystemu.

        Zastosowanie środka chemicznego w ochronie rzepaku jest uwarunkowane przez kilka ważnych czynników. Pierwszą zasadą jest to, aby najpierw wykorzystywać metody niechemiczne, a gdy one okażą się niewystarczające dopiero wtedy, jeśli istnieje taka możliwość, zastosować fungicydy. Zanim jednak przystąpi się do wykorzystania metody chemicznej, ewentualną decyzję należy zweryfikować poprzez dokładny monitoring plantacji i stwierdzenie przekroczenia ekonomicznego progu szkodliwości lub skorzystanie z dostępnych systemów wspomagania decyzji (tab. 1). W tabeli przedstawiono substancje czynne środków ochrony roślin i grupy chemiczne do których należą, zarejestrowane do zwalczania sprawców chorób w rzepaku (tab. 2). Szczegółowe informacje dotyczące użycia tych środków znajdują się w etykietach ś.o.r. Mogą one być stosowane w rzepaku ozimym jesienią w fazie 4-8 liści właściwych i w późniejszych fazach rozwojowych np. w momencie ruszenia wegetacji, czy w czasie kwitnienia. Walkę chemiczną wykonywać należy zawsze ze zwróceniem uwagi na bezpieczeństwo środowiska naturalnego i zachowaniem strategii antyodpornościowej.

Podsumowując należy podkreślić, że kompleksowe przestrzeganie powyższych zasad i stosowanie wszystkich dostępnych w uprawie metod ochrony, gwarantuje dobry wzrost i rozwój roślin rzepaku. Jest to niezbędne w aspekcie ograniczenia presji ze strony wszystkich agrofagów, w tym ważnych gospodarczo sprawców chorób, aby w następstwie tych działań uzyskać zadowalający plon nasion.

Tab. 1. Progi ekonomicznej szkodliwości i systemy wspomagania decyzji najważniejszych sprawców chorób rzepaku.

Choroby rzepaku

Progi szkodliwości

(% roślin z pierwszymi objawami choroby)

 

Przykłady systemów wspomagania decyzji

faza rozety

ruszenie wegetacji

kwitnienie

Cylindrosporioza

 

10–20

10-15

–

–

Czerń krzyżowych

 

20–30

10-20

10-15

–

Szara pleśń

 

20–30

10-20

10-15

–

Sucha zgnilizna kapustnych

 

10–20

10-15

–

SPEC

Zgnilizna twardzikowa

       –

     

     –

pierwsze oznaki choroby
(1% roślin)

         Test płatkowy

Tab. 2. Przykłady substancji czynnych zarejestrowanych w uprawie rzepaku do zwalczania sprawców chorób.

Grupa chemiczna

Substancja czynna

TRIAZOLE

difenokonazol

mefentriflukonazol

metkonazol

protikonazol

tebukonazol

difenokonazol + paklobutrazol

protiokonazol + tebukonazol

difenokonazol + tebukonazol

metkonazol + protiokonazol

STROBILURYNY

azoksystrobina

mandestrobina

KARBOKSYAMIDY

boskalid

izofetamid

FENYLOPIROLE

fludioksonil

KARBOKSYAMIDY + TRIAZOLE

boskalid + mefentriflukonazol

boskalid + metkonazol

fluopyram + protiokonazol

BENZANIDY + STROBILURYNY

fluopikolid + fluoksastrobina (zaprawa)

KARBOKSYAMIDY + STROBILURYNY

boskalid + piraklostrobina

TRIAZOLE + STROBILURYNY

difenokonazol + azoksystrobina

tebukonazol + azoksystrobina

tebukonazol + fluoksastrobina

protiokonazol + azoksystrobina

difenokonazol + tebukonazol + azoksystrobina

TRIAZOLE + CZWARTORZĘDOWE SOLE AMONOWE

chlorek mepikwatu + metkonazol

BIOFUNGICYDY

Coniothyrium minitans

Trichoderma asperellum szczep T-34

Pythium oligandrum

Bacillus amyloliquefaciens szczep QST 713

Bacillus amyloliquefaciens szczep MBI 600 (zaprawa)

#Fundusze Promocji

Kategorie
Aktualności Fundusz Promocji Roślin Oleistych Merytorycznie o rzepaku

Potas ważny w jesiennej wegetacji rzepaku. 

Potas ważny w jesiennej wegetacji rzepaku.

Autor: Prof. UPP dr hab. Witold Szczepaniak

#Fundusze Promocji

Kwiatek rzepaku

Uprawiając rzepak trzeba mieć na uwadze, że spośród wszystkich składników posiada on największe zapotrzebowanie na potas (tab.1). Oczywiście tylko część tego zapotrzebowania przypada na jesień (tab.2). Tym nie mniej przyjmuje się, że potas jest podstawowym składnikiem pokarmowym, którego znaczenia nie da się przecenić zarówno w okresie jesiennej, jak i wiosennej wegetacji. Warto wiedzieć, że składnik ten jest między innymi odpowiedzialny za pobieranie, a następnie przetwarzanie pobranego azotu w struktury plonotwórcze. Zatem korzystnie wpływa na gospodarkę azotem w roślinie, który jest głównym składnikiem plonotwórczym. Poza tym potas w pewnym stopniu chroni roślinę przed stresami abiotycznymi (stres świetlny, termiczny i wodny) i biotycznymi (porażenie przez choroby grzybowe, bakteryjne i wirusowe oraz przez szkodniki), co sprawia że w warunkach gospodarowania jest ona w stanie w większym stopniu kodować, a następnie zrealizować swój potencjał plonotwórczy.

W okresie jesiennym poza prawidłowym rozwojem roślin, zarówno systemu korzeniowego, jak i rozety, na pierwszy plan wysuwa się rola potasu w przygotowaniu rzepaku do zimy, która wynika między innymi z korzystnego wpływu tego składnika na gospodarkę azotem i cukrami. Prawidłowe zaopatrzenie roślin w potas skutkuje tym, że azot azotanowy (NO3–), który przyczynia się do uwodnienia soku komórkowego, tym samym powodując większą wrażliwość roślin na mróz, jest nie tylko sprawniej pobierany ale również szybciej wbudowywany w struktury roślinne. Składnik ten jest również odpowiedzialny w roślinie za produkcję i transport cukrów. Sprawia to, że sok komórkowy jest bardziej zagęszczony, co przekłada się na mniejszą wrażliwość roślin na działanie niskich temperatur. Jednocześnie w warunkach dobrego zaopatrzenia roślin w potas, wysoka koncentracja jonów potasowych w soku komórkowym obniża punkt jego zamarzania. Poza tym składnik ten sprawia, że komórki roślinne  są bardziej elastyczne (w wyniku większej zawartości węglowodanów w błonach komórkowych) przez co w czasie mrozów po zamarznięciu soku komórkowego, a co się z tym wiąże zwiększeniu przez niego objętości rozciągają się, a nie rozrywają, co mogłoby prowadzić do śmierci rośliny. Przyjmuje się, że jedną z głównych funkcji potasu jest kontrola gospodarki wodnej. Potas zapewnia roślinie nie tylko efektywne gospodarowanie wodą ale również utrzymanie turgoru, co umożliwia zaopatrzenie organów nadziemnych w wodę i składniki pokarmowe, a jednocześnie służy schładzaniu rośliny. Poza tym powoduje, że w warunkach początkowego niedoboru wody rośliny w większym stopniu rozbudowują system korzeniowy, który przerasta głębsze warstwy gleby i tym samym mogą pobierać wodę i składniki pokarmowe, pomimo suszy występującej w wierzchnich warstwach profilu glebowego. Potas kontroluje również pracę aparatów szparkowych, tj. „płuc rośliny”. W przypadku wzrostu temperatury rośliny dobrze zaopatrzone w ten składnik reagują szybkim zamykaniem aparatów szparkowych, przez co roślina ogranicza straty wody w wyniku jej nadmiernego parowania. Sprawia to, że w warunkach deficytu opadów rośliny są w stanie w dłuższym okresie czasu prawidłowo się rozwijać.

Przeprowadzone badania udowodniły, że potas nie tylko warunkuje wzrost odporności roślin na czynniki stresowe lecz także, a może przede wszystkim zwiększa wykorzystanie z gleby azotu, który jak już wspomniano jest nadrzędnym składnikiem pokarmowym. Z przeprowadzonych doświadczeń wynika, że niedożywienie roślin potasem prowadzi z jednej strony do mniejszego tempa pobierania azotu, a w rezultacie do ograniczenia wzrostu roślin, a z drugiej przyczynia się do zmniejszenia efektywności plonotwórczej azotu już pobranego. W przypadku rzepaku ozimego przyjmuje się, że im rośliny są lepiej zaopatrzone w ten składnik (dotyczy całego okresu wegetacji), tym mniej potrzebują  azotu na wyprodukowanie 1 tony nasion (oczywiście rzepak aby mógł efektywnie gospodarować azotem wymaga również odpowiedniego zaopatrzenia w pozostałe makro i mikroelementy), a wyprodukowane nasiona odznaczają się wysoką jakością technologiczną. Poza ochroną roślin przed czynnikami stresowymi i zwiększeniem wykorzystania azotu, potas spełnia w roślinie szereg funkcji, między innymi:

  • warunkuje zdolność do działania ponad 50 różnych enzymów od których zależy funkcjonowanie rośliny;
  • jest odpowiedzialny za pobieranie i transport jonów w roślinie (poza azotem również fosforu, wapnia i magnezu, tj. składników które warunkują nie tylko prawidłowy rozwój roślin ale również ich odpowiednie przygotowanie do zimy);
  • jest niezbędny do efektywnej produkcji białek, cukrów i tłuszczów przez rośliny;
  • odpowiada za transport w roślinie cukrów i innych produktów fotosyntezy czyli za przemieszczanie „paliw” i materiałów zapasowych oraz powstawanie substancji stanowiących budulec.

Powyżej przestawiono tylko wybrane funkcje potasu, tym nie mniej na podstawie przytoczonych informacji z całą odpowiedzialnością można stwierdzić, że dobre zaopatrzenie roślin w ten składnik jest podstawą zarówno prawidłowego ich rozwoju, jak i odpowiedniego przygotowania do zimy. Zatem stanowi fundament wysokich plonów nasion i ich jakości technologicznej.

Tabela 1. Przybliżone jednostkowe pobranie makroelementów przez rzepak ozimy, kg/t nasion + odpowiednia masa słomy

N P₂O₅ K₂O CaO MgO SO₃
55-60 20-30 70-80 60-70 8-13 37-50

Tabela 2. Przybliżone zapotrzebowanie prawidłowo rozwiniętego rzepaku na składniki pokarmowe w okresie jesiennym, kg/ha*

N P₂O₅ K₂O CaO MgO SO₃
60-80 20-25 80-100 35-45 8-10 25-37

*wybujałe rzepaki posiadają większe potrzeby pokarmowe

#Fundusze Promocji

Kategorie
Aktualności Fundusz Promocji Roślin Oleistych Merytorycznie o rzepaku

Rynek rzepaku w Polsce i na świecie w sezonie 2024/25

Rynek rzepaku w Polsce i na świecie w sezonie 2024/25

Autor: Wojciech Sabarański – analityk rynku płodów rolnych

Kwiatek rzepaku

Świat: podaż/popyt

Spodziewany bardziej napięty globalny bilans rzepaku/canoli w sezonie 2024/25 niż w sezonie poprzednim

Według ostatnich prognoz USDA, światowa produkcja rzepaku/canoli w bieżącym sezonie 2024/25 wyniesie 88,8 mln ton i będzie zbliżona do wielkości zbiorów w sezonie poprzednim. Ocenia się, iż spośród wszystkich głównych światowych producentów, spadek zbiorów rzepaku w sezonie 2024/25 wystąpi przede wszystkim w UE i na Ukrainie. Wiele wskazuje na to, iż mnie canoli zbierze Australia, ale jej produkcja powinna wyraźnie wzrosnąć w Kanadzie.

USDA szacuje zbiory rzepaku w UE-27 w bieżącym sezonie 2024/25 na poziomie 18,9 mln ton, tj. o blisko 6% mniejszym od wielkości produkcji w sezonie poprzednim. Niższe zbiory rzepaku zanotowały praktycznie wszystkie kraje będące wiodącymi jego producentami w UE-27. Szacuje się, iż Francja zebrała ok. 4,1 mln ton rzepaku (-3% sezon do sezonu), Niemcy – 3,8 mln ton (-10%), Polska – 3,2 mln ton (-15%), a Rumunia – 1,1 mln ton (-48%). Większą produkcję rzepaku zanotowała jedynie Litwa – 0,9 mln ton (+11%). Mniejsze zbiory rzepaku w UE-27 skłoniły USDA do zwiększenia prognozy importu oraz zmniejszenia zapasów rzepaku w UE-27 na koniec bieżącego sezonu 2024/25. Przewiduje się, iż podobnie jak w poprzednim sezonie, głównymi dostawcami i rzepaku/canoli na unijny rynek będą Ukraina (2,5 mln ton), Australia (2,0 mln ton) i Kanada (1,2 mln ton). Według danych Komisji Europejskiej, w pierwszych 7 tygodniach bieżącego sezonu 2024/25, tj. do 8 sierpnia br. import rzepaku przez UE-27 wyniósł około 493 tys. ton i był o 39% większy od wielkości importu nasion w tym samym okresie poprzedniego sezonu. Z tej wielkości, import rzepaku z Australii wyniósł około 290 tys. ton, a z Ukrainy – 140 tys. ton.

Tabela 1. Oceny zbiorów rzepaku/canoli u kluczowych producentów w sezonie 2024/25 na tle wcześniejszych sezonów (mln ton)

Wyszczególnienie 2022/23 2023/24 2024/25 2024/25 ÷ 2023/24
UE-27 19,6 20,0 18,9 -5,5%
Ukraina 3,7 4,7 4,3 -8,5%
Kanada 18,7 18,8 20,0 6,4%
Australia 8,3 5,7 5,4 -5,3%
Chiny 15,5 16,3 15,6 -4,3%
ŚWIAT OGÓŁEM 88,8 88,8 88,8 0,0%

Kolorem żółtym oznaczone szacunki/prognozy
Źródło: IGC/USDA

Globalne rozdysponowanie nasion w sezonie 2024/25 może wynieść około 88,7 mln ton i być nieznacznie większe niż w sezonie poprzednim. Globalne zapasy rzepaku/canoli na koniec sezonu 2024/25 prognozowane są natomiast na poziomie około 8 mln ton, tj. o 3,3% mniejszym od wielkości zapasów szacowanej na koniec minionego sezonu.

Tabela 2. Globalny bilans rzepaku/canoli w sezonach 2022/23-2024/25 (mln ton)

Wyszczególnienie 2022/23 2023/24 2024/25 2024/25 ÷ 2023/24
Zapasy początkowe 5,10 8,48 8,25 -2,7%
Zbiory 88,75 88,77 88,83 0,1%
Popyt Ogółem 85,36 88,22 88,68 0,5%
Zapasy końcowe 8,48 8,25 7,98 -3,3%
Wskaźnik zapasy-zużycie 9,9% 9,4% 9,0%

Kolorem żółtym oznaczone szacunki/prognozy
Źródło: USDA

Świat: ceny

Spadek cen rzepaku/canoli na świecie na początku sezonu 2024/25, spodziewany wzrost cen w II połowie sezonu

W pierwszych tygodniach bieżącego sezonu 2024/25, ceny rzepaku na giełdzie EURONEXT-MATIF zniżkowały, m.in. w reakcji na trwające zbiory rzepaku w Europie i dobrą kondycję canoli w Kanadzie.

Do spadków cen przyczyniły się także słabnące notowania cen soi za oceanem, a także zniżkujące ceny ropy naftowej na giełdach światowych. W końcu sierpnia br., ceny unijnego rzepaku próbowały stabilizować w szerokim przedziale 450-460 euro/t, po notowanej w I połowie sierpnia br. wyraźnej zniżce cen.

W końcu sierpnia br., ceny ropy naftowej na giełdach wróciły w okolice notowań z początku 2024 roku, na fali obaw uczestników rynku o wielkość jej zużycia na największych rynkach, tj. w USA i Chinach, co przeważało nad zmniejszaniem podaży surowca przez kraje zrzeszone w kartelu OPEC+.

Przewiduje się, że bilans rzepaku w UE-27 w sezonie 2024/25 będzie bardziej napięty niż w poprzednim sezonie ze względu na spadek zbiorów i niskie zapasy, które zostaną jedynie częściowo zrekompensowane większym importem z krajów trzecich, głównie z Ukrainy i Australii. Niniejsze czynniki powinny wspierać ceny rzepaku na giełdzie EURONEXT-MATIF w dłuższym okresie czasu. Praktycznie wszyscy liczący się producenci rzepaku w UE-27 odnotowali niższe zbiory w bieżącym sezonie 2024/25 w porównaniu z minionym sezonem co pokazuje, że na pewnym etapie sezonu pojawi się luka podażowa w bilansie rzepaku. Biorąc jednak pod uwagę dobre pokrycie w surowiec na najbliższe tygodnie i spodziewane rekordowe zbiory soi na świecie, trwalszy wzrost cen rzepaku może nastąpić dopiero w II połowie sezonu 2024/25.

Ceny soi prawdopodobnie będą miały spory wpływ na kształtowanie się cen rzepaku na giełdzie EURONEXT-MATIF w kolejnych miesiącach bieżącego sezonu. Tak więc wiele w tym względzie może wydarzyć się na początku 2025 roku, kiedy to prognozy zbiorów soi w Ameryce Południowej w sezonie 2024/25 będą bardziej wiarygodne. Według ostatnich prognoz USDA, globalne zbiory soi w sezonie 2024/25 wyniosą rekordowe 428,7 mln to, tj. o 33,6 mln ton więcej od wielkości zbiorów soi w sezonie poprzednim. Wzrost produkcji spodziewany jest u wszystkich kluczowych producentów, w tym w Brazylii (o 16,0 mln ton do 169,0 mln ton), Argentynie (o 2,0 mln ton do 51,0 mln ton) oraz w USA (o 11,6 mln ton do 124,9 mln ton). USDA przewiduje dalszy wzrost globalnych zapasów soi na koniec sezonu 2024/25 do 134,3 mln ton, aż o 21,9 mln ton powyżej wielkości zapasów soi na koniec poprzedniego sezonu 2023/24.

Wykres 1.Notowania cen rzepaku na giełdzie EURONEXT-MATIF w sezonach 2022/23-2024/25 (kontrakt najbliższy, euro/t)

Źródło: EURONEXT-MATIF

Czynniki kształtujące ceny rzepaku na rynku światowym w kolejnych miesiącach sezonu

  • spodziewany bardziej napięty globalny bilans rzepaku/canoli w sezonie 2024/25 niż w poprzednim sezonie.
  • spadek zbiorów rzepaku u głównych producentów w Europie w sezonie 2024/25.
  • korekty prognoz zbiorów słonecznika w krajach Europy Wschodniej w związku z falą upalnej i suchej pogody.
  • zniżkujące ceny ropy naftowej na giełdach światowych.
  • spodziewane bardzo duże zbiory soi na świecie w sezonie 2024/25, kolejny sezon z rzędu.

Polska: podaż/popyt

Plony i zbiory rzepaku w bieżącym sezonie 2024/25 mniejsze do tych osiągniętych w poprzednim sezonie

Według ocen GUS z końca lipca br., areał zbiorów rzepaku w kraju w sezonie 2024/25 (zbiór 2024) wyniósł około 1,0 mln ha i był o 6% mniejszy od powierzchni zbiorów w poprzednim sezonie. GUS wstępnie ocenia, że średnie plony rzepaku w kraju były o około 3% niższe i wyniosły 3,30 t/ha. Tak więc GUS szacuje tegoroczne zbiory rzepaku na 3,4 mln ton, tj. o 9% mniej od zbiorów osiągniętych w poprzednim sezonie.

Niemniej jednak, ostateczna wielkość zbiorów rzepaku w kraju w bieżącym sezonie 2024/25 raczej była mniejsza od oceny GUS i wyniosła około 3,2 mln ton, o 14% mniej od wielkości produkcji w poprzednim sezonie, przede wszystkim za sprawą doniesień o jeszcze słabszych plonach w większości regionów kraju. Średnie plony rzepaku w kraju mogły bowiem wynieść około 3,20 t/ha. Dość wysokie było natomiast zaolejenie nasion, często powyżej 40%.

Wykres 2. Szacowane plony i zbiory rzepaku w Polsce w sezonie 2024/25 na tle poprzednich sezonów (t/ha, tys. ton)

Spadek podaży rzepaku w kraju, bardziej napięty bilans rzepaku w bieżącym sezonie 2024/25 niż w sezonie poprzednim

Wyraźnie mniejszy import i wzrost eksportu rzepaku z kraju w minionym sezonie 2023/24 spowodowały, iż zapasy rzepaku w kraju na koniec sezonu 2023/24 uległy wyraźnemu zmniejszeniu i wyniosły nieco ponad 0,4 mln ton. Tym samym, mniejszy wolumen nasion ze starych zbiorów zasilił podaż rzepaku w kraju w bieżącym sezonie 2024/25. Biorąc pod uwagę znaczny spadek zbiorów rzepaku w obecnym sezonie do około 3,2 mln ton, całkowita podaż rzepaku w kraju przewidywana jest na około 4,1 mln ton, a więc na poziomie wyraźnie mniejszym niż w sezonie poprzednim. Ewentualne zniesienie ciągle obowiązującego zakazu importu rzepaku z Ukrainy w dalszej części sezonu mogłoby wpłynąć na wzrost podaży nasion w kraju w sezonie 2024/25.

Po stronie popytowej, zużycie rzepaku w Polsce rośnie z sezonu na sezon. Szacuje się, iż przerób rzepaku w sezonie 2023/24 pobił kolejny rekord i wyniósł ponad 3,5 mln ton wobec 3,45 mln ton przerobionych w sezonie poprzednim. Wydaje się, iż napięty bilans rzepaku w Polsce w sezonie 2024/25 wpłynie na wyhamowanie tempa jego przerobu co najwyżej do poziomu 3,5 mln ton.

Przy założeniu wielkości eksportu rzepaku w kraju na poziomie około 0,35 mln ton i imporcie na poziomie ok. 0,45 mln ton, zapasy rzepaku na koniec sezonu 2024/25 mogą wyraźnie spaść i ukształtować się poniżej 0,2 mln ton.

Tabela 3. Bilans rzepaku w Polsce w sezonach 2021/22-2024/25 (tys. ton)

Wyszczególnienie 2021/22 2022/23 2023/24 2024/25 2024/25 ÷ 2023/24
Zapasy Początkowe 134 268 760 426 56,1%
Areał Zbiorów ('000 ha) 993 1078 1105 1002 90,7%
Plon (t/ha) 3,25 3,38 3,39 3,20 94,4%
Produkcja 3227 3644 3746 3206 85,6%
Import 552 915 275 450 163,6%
Podaż Całkowita 3913 4827 4781 4802 85,4%
Zużycie Krajowe 3280 3540 3610 3570 98,9%
przerób 3185 3450 3520 3500 99,4%
straty 95 90 90 70 77,8%
Eksport 365 527 745 350 47,0%
Zapasy Końcowe 268 760 426 162 38,1%

Kolorem żółtym oznaczone szacunki/prognozy
Źródło: Sparks Polska Sp. z o.o.

Polska: ceny

Ceny rzepaku w kraju na początku sezonu 2024/25 pod presją niskich cen na rynku światowym, napięcia bilansowe powinny wpłynąć na umocnienie cen rzepaku w dalszej części sezonu

Ceny rzepaku na rynku polskim są silne skorelowane z cenami rzepaku/canoli na rynkach w Europie i na świecie. W pierwszych tygodniach bieżącego sezonu 2024/25, ceny rzepaku/canoli na giełdach światowych pozostawały w trendzie spadkowym, próbując się stabilizować w przedziale 450-460 euro/t w końcu sierpnia br. Wszystko za sprawą presji żniwnej, spodziewanych wysokich zbiorów canoli w Kanadzie, prognozowanych rekordowych zbiorów soi na świecie oraz zniżkujących cen ropy naftowej.

W końcu sierpnia br., ceny rzepaku w kraju – idąc w ślad za zniżkującymi cenami rzepaku na giełdzie EURONEXT-MATIF – zawierały się w przedziale 1850-1950 PLN/t, z dostawą i były o około 150 PLN/t niższe od cen notowanych w końcu lipca br. W związku z notowaną zniżką cen, wielu rolników wstrzymało się ze sprzedażą rzepaku w oczekiwaniu na wzrost cen nasion w dalszej części sezonu. Wydaje się, iż biorąc pod uwagę uszczuploną podaż rzepaku na rynku europejskim w bieżącym sezonie 2024/25, w II połowie sezonu ceny rzepaku powinny zacząć rosnąć. Wiele w tym względzie będzie jednak zależało od ostatecznej wielkości zbiorów canoli w Kanadzie i Australii oraz dalszych prognoz zbiorów soi w Brazylii i Argentynie.

Pewien wpływ na kształtowanie się cen rzepaku w kraju w II połowie sezonu 2024/25 mogą mieć szacunki areału zasiewów rzepaku ozimego pod zbiory w kolejnym sezonie 2025/26 (zbiór 2025). Areał zasiewów rzepaku ozimego pod zbiory w 2025 roku może być bowiem mniejszy od powierzchni zasiewów pod tegoroczne zbiory, biorąc pod uwagę rozczarowujące plony osiągnięte w 2024 roku i niezadowolenie rolników z oferowanych cen za rzepak. Należy także zaznaczyć, iż rolnicy sukcesywnie zwiększają areał zasiewów roślin strączkowych, w odniesieniu do których koszty produkcji są mniejsze, a oferowane dopłaty jak na razie gwarantują opłacalność uprawy.

Wykres 3. Średnie ceny skupu rzepaku w Polsce w sezonach 2022/23-2024/25 (DAP, rzepak o standardowych parametrach, PLN/t)

Źródło: KZPRiRB, Sparks Polska Sp. z o.o.

#Fundusze Promocji

Kategorie
Aktualności Fundusz Promocji Roślin Oleistych Merytorycznie o rzepaku

Aktualne problemy z ochroną rzepaku ozimego przed szkodnikami

Aktualne problemy z ochroną rzepaku ozimego przed szkodnikami

Autor: dr hab. inż. Przemysław Strażyński

#Fundusze Promocji

Wycofywane przez lata substancje czynne, zmiany klimatu i technologii uprawy oraz wzrost areału to główne czynniki wpływające na wzrost presji szkodników rzepaku. Już teraz pojawiają się problemy z właściwą ochroną plantacji przed niektórymi z nich. Niemniej stopniowo pojawiają się nowe sposoby wspomagające ograniczanie presji agrofagów, w tym szkodników.

Kwiatek rzepaku

Spośród roślin oleistych największa presja ze strony szkodników ma miejsce w rzepaku, szczególnie ozimym, m.in. z uwagi na wydłużoną wegetację (około 11 miesięcy na polu). W okresie jesiennej wegetacji rzepak ozimy narażony jest na uszkodzenia powodowane przez szkodniki już od momentu kiełkowania nasion. Na tym etapie największym zagrożeniem są wielożerne szkodniki glebowe – pędraki, rolnice, drutowce i lenie, zwłaszcza na plantacjach, na których ograniczono agrotechnikę. Podziemne części roślin uszkadzają także larwy śmietki kapuścianej (uważanej obecnie za najważniejszego jesiennego szkodnika rzepaku), a także chowacza galasówka. Obecnie duży problem w jesiennej ochronie rzepaku stanowią mszyce – wektory wirusów żółtaczki rzepy (TuYV), a także pojawiający się coraz liczniej ciepłolubny mączlik warzywny. Podobnie jak mszycom, ciepła jesień sprzyja również pchełce rzepakowej i pchełkom ziemnym. To także korzystne warunki dla gnatarza rzepakowca, tantnisia krzyżowiaczka i miniarki kapuścianki. Postępująca redukcja chemizacji wymusza poszukiwanie nowych rozwiązań w ochronie upraw. W rzepaku ozimym potencjalnie największy problem będzie ze szkodnikami, które na skutek ocieplenia klimatu i wydłużenia okresu wegetacyjnego będą pojawiały się wcześniej i rozwiną więcej pokoleń, jak np. mszyce.

Fot. 1. Chowacz czterozębny, fot. Przemysław Strażyński.
Fot. 2. Chowacz podobnik, fot. Przemysław Strażyński.

Wzrośnie też presja tych gatunków, które wcześniej nie miały w rzepaku większego znaczenia, jak np. mączliki. Z kolei wiosną jako pierwsze na plantacji rzepaku pojawiają się chowacze łodygowe – chowacz brukwiaczek i chowacz czterozębny, których larwy żerują wewnątrz łodyg. Okres początku kwitnienia rzepaku to czas nalotów chrząszczy słodyszka rzepakowego. Największe straty powstają podczas wczesnych nalotów, jeszcze na zamknięte pąki kwiatowe. Uszkodzone pąki usychają i odpadają, czego wynikiem są przerzedzone kwiatostany i w dalszej perspektywie nieregularnie rozłożone łuszczyny. Pod koniec kwitnienia może kolonizować szczytowe partie roślin mszyca kapuściana. Ale na tym etapie rozwoju rzepaku zagrożeniem są głównie szkodniki łuszczynowe, choć chrząszcze chowacza podobnika mogą pojawiać się już z początkiem kwitnienia. Ich larwy żerują wewnątrz łuszczyn na zalążkach nasion. W otwory w łuszczynach powstałe po wyjściu larwy podobnika często składa do kilkudziesięciu swoich jaj pryszczarek kapustnik. Te dwa gatunki działając w duecie mogą powodować bardzo duże straty.

Tabela 1. Aktualne i prognozowane znaczenie szkodników rzepaku ozimego

Szkodniki Aktualne znaczenie Prognoza
Bielinkowate + ++
Chowacz brukwiaczek ++ +++
Chowacz czterozębny +++ +++
Chowacz galasówek ++ +++
Chowacz podobnik ++ +++
Chowacz rzepiczak + ++
Drążyny + +
Drutowce + ++
Gnatarz rzepakowiec ++ ++
Mączlik warzywny ++ +++
Miniarka kapuścianka ++ +++
Mszyca kapuściana ++ +++
Mszyca brzoskwiniowa +++ +++
Nicienie + +
Pchełka rzepakowa ++ +++
Pchełki ziemne ++ ++
Pędraki + +++
Pryszczarek kapustnik +++ +++
Rolnice ++ +++
Słodyszek rzepakowy +++ +++
Ślimaki ++ +++
Śmietka kapuściana +++ +++
Tantniś krzyżowiaczek ++ +++
Wciornastki + +
Gryzonie + +
Zwierzyna łowna i ptaki + ++

+ szkodnik o znaczeniu lokalnym, ++ szkodnik ważny, +++ szkodnik bardzo ważny

UE oprócz zapisów o redukcji stosowania ś.o.r. o 50 % od wielu lat wycofuje wiele s.cz., w tym stosowanych do ochrony rzepaku ozimego również do zwalczania szkodników. W ostatnich latach wycofano wiele s.cz. insektycydów, które działały długo na szkodniki. Wycofanie wszystkich insektycydów z grupy karbaminianów i związków fosforoorganicznych oraz neonikotynoidów (z wyjątkiem acetamirydu), a także ograniczenie grupy pyretroidów spowodowało, że wzrosła liczba zabiegów ochronnych przeciwko szkodnikom rzepaku. Takie działanie w oczywisty sposób negatywnie wpływa na środowisko oraz podnosi koszty produkcji. Również od kilku lat UE wycofuje s.cz. insektycydów, które należą do pyretroidów i za kilka lat nie będzie można stosować s.o.r. z tej grupy. W 2022 r. wycofano zeta-cypermetrynę oraz alfa- cypermetryna. Z grupy związków fosforoorganicznych nie można stosować fosmetu, a z grupy oksadiazyn indoksakarbu. UE podała wykaz s.cz., które w najbliższych latach mogą zostać wycofane z ochrony rzepaku ozimego. Należą do nich związki z grupy pyretroidów: esfenwalerat, gamma-cyhalotryna i lambda-cyhalotryna oraz etofenproks z grupy eterów arylopropylowych. Wycofywanie tak wielu s.cz. oraz grup chemicznych powoduje już obserwowane przez praktyków powstawanie zjawiska odporności szkodników na stosowane insektycydy. Skutkiem czego spada skuteczność zwalczania szkodników, co powoduje potrzebę powtarzania zabiegów ochronnych, generując duże koszty środowiskowe oraz finansowe. Po wycofaniu s.cz. nie będzie żadnych insektycydów do zwalczania tantnisia krzyżowiaczka oraz mączlików. Również wycofanie s.cz. spowoduje, że nastąpi gwałtowna redukcja możliwości zwalczania ważnych gospodarczo szkodników rzepaku, jak gnatarza rzepakowca, mszyc czy śmietki kapuścianej. Stosowanie środków ochrony roślin można zredukować przez zastępowanie jednych substancji czynnych innymi o podobnym działaniu, lecz stosowanymi w mniejszych ilościach. Będzie to zależało od skuteczności danej substancji, jej mechanizmu działania, możliwości stosowania jej w mieszaninach z innymi substancjami, adiuwantami czy nawozami. Dlatego dzisiejsza nauka i postęp badawczy w zakresie nowatorskiej ochrony roślin, a także działania legislacyjne powinny zmierzać w kierunku doskonalenia tych metod i sposobów ich wykorzystania.

Fot. 3. Korzeń uszkodzony przez chowacza galasówka, fot. Przemysław Strażyński.
Fot. 4. Larwa gnatarza rzepakowca, fot. Przemysław Strażyński.

Od 1 stycznia 2014 r. wszyscy profesjonalni użytkownicy ś.o.r. w całej UE mają obowiązek stosować system integrowanej ochrony roślin (i.o.r.), który zaleca w pierwszej kolejności  wykorzystywanie do zwalczania agrofagów metod i sposobów nie chemicznych, w tym:  pełnej agrotechniki, prawidłowego płodozmianu, wykorzystywania kwalifikowanego materiału siewnego odmian odpornych i tolerancyjnych na agrofagi, stosowanie ś.o.r. w sposób bezpieczny dla zapylaczy i organizmów pożytecznych oraz zrównoważone nawożenie roślin, które ogranicza presję agrofagów. Już samo wprowadzenie i.o.r. spowodowało obniżenie w Polsce i innych krajach UE zużycia ś.o.r. o około 0,5 kg/ha s.cz. Z kolei od 2023 r. funkcjonuje ekoschemat Integrowana Produkcja Roślin (IP), który jest systemem dobrowolnym, ale certyfikowanym i wspieranym przez dodatkowe dopłaty. W tym systemie obowiązują dodatkowe czynności wykraczające poza i.o.r., w tym m.in. stosowanie ś.o.r. według ustalonego wykazu, w którym wykluczone zostały wszystkie preparaty o najbardziej niekorzystnym wpływie na człowieka i środowisko naturalne. M.in. dlatego istnieje też potrzeba szybkiego i na zdecydowanie większą skalę opracowania i wdrożenia do praktyki odpornych i tolerancyjnych odmian, biopreparatów, a także preparatów selektywnych w nowoczesnych formulacjach oraz zapraw nasiennych. Wszystkie działania, które pozwalają na znaczne obniżenie chemizacji w produkcji roślinnej powinny być wspierane zarówno w ramach WPR 2023–2027, jak i programów MRiRW.

Fot. 5. Larwa śmietki kapuścianej, fot. Przemysław Strażyński.
Fot. 6. Larwa tantnisia krzyżowiaczka, fot. Przemysław Strażyński.

Coraz wyższy poziom innowacji w ochronie roślin przejawia się m.in. w doskonaleniu technologii zaprawiania nasion. W przypadku rzepaku wymaga ona dużej precyzji i dokładności, co wynika z wielu czynników, jak choćby ze stosunkowo małej normy wysiewu nasion (a w perspektywie m.in. wysiew w szerokich rzędach). Postępujący proces wycofywania substancji czynnych stopniowo pozbawia producentów możliwości optymalnej ochrony upraw w okresie wschodów rzepaku ozimego, zatem optymalnym (i logicznym) rozwiązaniem w tej sytuacji powinna być większa dostępność insektycydowych zapraw nasiennych bazujących na bezpiecznych dla środowiska substancjach czynnych. W technice prawidłowego zaprawiania najbardziej istotne jest, żeby odbywało się zgodnie z systemem jakości ESTA, który gwarantuje zmniejszenie do minimum poziomu pylenia. Z punktu widzenia ochrony integrowanej jest to najmniej inwazyjna metoda chemicznego zwalczania agrofagów, która przynosi korzyści zarówno środowiskowe, jak i ekonomiczne.

Fot. 7. Larwy pryszczarka kapustnika, fot. Przemysław Strażyński.
Fot. 8. Mączlik warzywny, fot. Przemysław Strażyński.

Wiele też można zdziałać bez chemii. Podstawowe metody prewencyjne ograniczające presję szkodników to przede wszystkim odpowiedni płodozmian, ograniczanie zachwaszczenia, a także optymalne nawożenie, ponieważ zapewnienie roślinom optymalnych warunków wzrostu zmniejsza ryzyko potencjalnych strat. Oprócz metod agrotechnicznych aktualnie duży nacisk położony jest na metodę hodowlaną, która jako jedna z metod niechemicznych jest szczególnie ważna w ochronie integrowanej. Sukcesywnie pojawiają się nowe odmiany, odporne lub tolerancyjne na agrofagi, w tym wykazujące tolerancję na wirusy żółtaczki rzepy (TuYV). Odmiany o zwiększonej mrozoodporności pozwalają opóźnić termin siewu, czyli jednocześnie obniżyć presję ze strony wielu jesiennych szkodników. Poza tym odmiany mieszańcowe w większym stopniu regenerują ewentualne uszkodzenia w porównaniu z odmianami populacyjnymi. Hodowla musi zmierzać w kierunku uzyskania odmian odpornych także na stresy związane z okresami suszy oraz dostosowanych do warunków agroklimatycznych w danym rejonie uprawy. Intensywnie promuje się także metody biologiczne, obejmujące zarówno wykorzystywanie obecnych na plantacjach organizmów pożytecznych, jak i stosowanie biopreparatów. Jednak biopreparaty są nawet kilkukrotnie droższe w porównaniu ze środkami chemicznymi (stąd konieczne są dopłaty do ich zakupu), nie zawsze dostępne i wymagają większej wiedzy i precyzji w ich stosowaniu. Obecnie w wielkoobszarowej uprawie rzepaku ozimego zarejestrowany jest jeden środek mikrobiologiczny w postaci płynnego koncentratu do zaprawiania nasion (FS), zawierający szczep bakterii Bacillus amyloliquefaciens i przeznaczony do zwalczania suchej zgnilizny kapustnych – ale ograniczający pośrednio pchełki.

Fot. 9. Mszyca brzoskwiniowa, fot. Przemysław Strażyński.
Fot. 10. Mszyca kapuściana, fot. Przemysław Strażyński.

W chemicznym zwalczaniu szkodników kluczowym elementem jest precyzja – zarówno jeśli chodzi o termin zastosowania zabiegu, dobór właściwego insektycydu i jego dawki, jak i warunków pogodowych zapewniających optymalną skuteczność jego działania. Dlatego niezwykle ważny jest monitoring terminu pojawiania się szkodników, ich nasilenia, powodowanych uszkodzeń i warunków pogodowych. Od tego w głównej mierze zależy skuteczność zwalczania szkodników. Oprócz systematycznych lustracji własnych plantacji warto korzystać z narzędzi ułatwiających ich ochronę. Jednym z nich jest internetowa Platforma Sygnalizacji Agrofagów (www.agrofagi.com.pl). Zawiera ona m.in. aktualne komunikaty o pojawianiu się szkodników w wielu rejonach w kraju, metodyki integrowanej ochrony czy aktualizowane na bieżąco programy ochrony. Kolejnym narzędziem jest Internetowa Platforma Doradztwa i Wspomagania Decyzji w Integrowanej Ochronie Roślin (e-DWIN), która udostępnia obiorcom e-usługi z zakresu m.in. wspomagania decyzji w zakresie stosowania środków ochrony roślin, monitoringu agrofagów i raportów zagrożeń i danych meteorologicznych.

Fot. 11. Objawy żerowania miniarki kapuścianki, fot. Przemysław Strażyński.
Fot. 12. Pchełka rzepakowa, fot. Przemysław Strażyński.
Fot. 13. Słodyszek rzepakowy fot. Przemysław Strażyński.
Kategorie
Aktualności Merytorycznie o rzepaku

Rzepak ozimy: jak przygotować stanowisko pod uprawę?

Rzepak ozimy: jak przygotować stanowisko pod uprawę?

Autor: dr hab. Marzena S. Brodowska, prof. UP w Lublinie

#Fundusze Promocji

Kwiatek rzepaku

Stanowisko pod rzepak ozimy

Prawidłowo przygotowane stanowisko pod uprawę rzepaku ozimego umożliwia wykorzystanie potencjału plonotwórczego roślin i uzyskanie zadowalającego plonu o dobrych parametrach jakościowych.

Zależy to w dużym stopniu od zastosowanej technologii uprawy, w tym między innymi od gatunku rośliny przedplonowej i zastosowanego nawożenia, którego dobrą skuteczność można osiągnąć tylko w warunkach uregulowanego odczynu i przy odpowiedniej strukturze gleby oraz zasobności w materię organiczną.

Rzepak jest rośliną wymagającą, źle znoszącą wszystkie zaniedbania w przygotowaniu stanowiska pod siew. Gwarancją szybkiego i równomiernego wzrostu roślin w początkowym okresie wegetacji jest wykonanie starannej uprawy roli. Dobre przygotowanie stanowiska daje możliwość wysiania nasion na odpowiedniej głębokości, umożliwiając tym samym równomierne wschody. Rzepak może wówczas wytworzyć sprawny system korzeniowy do pobierania wody ze składnikami pokarmowymi.

Jaka gleba pod uprawę rzepaku?

Rzepak uprawia się na glebach o odczynie lekko kwaśnym lub obojętnym. Może być również uprawiany na rędzinach o nieco wyższych wartościach pH.

Dobrze plonuje na glebach kompleksów pszennych bardzo dobrych i dobrych klasy bonitacyjnej II – IIIb. Roślina ta może być także uprawiana na glebach kompleksów pszennych górskich, pszenno-żytnich oraz żytnich dobrych klasy bonitacyjnej IVa, jednak w przypadku gdy znajdują się w dobrej kulturze. Z kolei nie powinien być uprawiany na glebach z wykształconą podeszwą płużną oraz glebach oglejonych i orsztynowych. Dobre warunki do uprawy występują na glebach żyznych, o przepuszczalnym podglebiu, które zlokalizowane są na glinie i charakteryzują się głęboką warstwą próchniczną. Do uprawy wykorzystywane są gleby czarnoziemne średnie i mocne, gleby brunatne i mady oraz dobrze rozwinięte rędziny. Rzepaku nie należy uprawiać na glebach ubogich w próchnicę, o zniszczonej strukturze gruzełkowatej, zakwaszonych i zachwaszczonych.

Jaki przedplon pod uprawę rzepaku?

W uprawie rzepaku ozimego najodpowiedniejszymi przedplonami są: bobik, groch jadalny, groch pastewny, koniczyna czerwona, mieszanki koniczyny z trawami i lucerna zaorana po pierwszym pokosie. Dobrym przedplonem są również ziemniaki, a także mieszanki pastewne, zarówno ozime, jak i jare.

Najgorszym przedplonem w uprawie rzepaku ozimego są zboża ozime (jęczmień, żyto, pszenżyto i pszenica). Jednak ze względu na przeważający udział zbóż w ogólnej strukturze zasiewów, stanowiska po nich także wykorzystywane są pod uprawę rzepaku. Na przedplony rzepaku ozimego, ze względu na zbyt późne schodzenie z pola, nie nadaje się pszenica jara i owies. Poza tym owies często uprawiany jest na glebach lżejszych, które są niewskazane do uprawy rzepaku ozimego.

Na stanowiskach po jęczmieniu jarym i pszenicy ozimej, które schodzą z pola znacznie później niż jęczmień ozimy wskazane jest zastosowanie uproszczeń w uprawie roli pod rzepak, co może prowadzić do ograniczenia plonowania. Na glebach ciężkich przedplonami mogą być tylko rośliny, które szybko schodzące z pola. Umożliwia to bowiem staranne przygotowanie stanowiska pod uprawę rzepaku.

Właściwe przygotowanie stanowiska

Dużą rolę przy właściwym przygotowaniu stanowiska pod rzepak ozimy odgrywa staranna uprawa, stanowiąca zespół uprawy pożniwnej – podorywka, jak również pielęgnacja mechaniczna, orka siewna, uprawa przedsiewna – zabiegi doprawiające.

Rzepak ozimy wymaga bardzo starannej przedsiewnej uprawy roli, a podczas przygotowywania stanowiska należy do minimum ograniczyć liczbę przejazdów. Uprawę pożniwną należy rozpocząć bezpośrednio po żniwach. Jej zasadniczym celem jest zerwanie ścierniska, a także wymieszanie resztek pożniwnych z wierzchnią warstwą gleby, co umożliwia ich rozkład. Celem uprawy pożniwnej jest również pobudzenie nasion chwastów do kiełkowania i wschodów, a następnie ich zniszczenie.

Dużą rolę odgrywa również właściwie przeprowadzona orka siewna, mająca na celu pokruszenie, wymieszanie i spulchnienie warstwy ornej. Często w efekcie braku czasu pomiędzy zabiegami orka siewna wykonywana jest na kilka dni przed siewem nasion rzepaku, który należy wykonać płytko i dość równomiernie. W uprawie tej rośliny wskazany stosunek szerokości do głębokości skiby powinien wynosić 1:1, zaś głębokość orki od 20 do 25 cm. Uprawa przedsiewna rozpoczyna się po zastosowaniu nawozów mineralnych. Ważne jest odpowiednie uwilgotnienie gleby, stąd też wierzchnia warstwa powinna być odpowiednio zagęszczona, co przyczynia się do właściwego podsiąkania wody.

Nawożenie przedsiewne rzepaku ozimego

Rzepak ozimy wykazuje duże potrzeby pokarmowe zarówno w stosunku do makro-, jak i mikroskładników. Nawożenie przedsiewne ma na celu umożliwienie roślinie zbudowania przed zimą dużej i dobrze odżywionej rozety.

Ważne jest także dostarczenie do gleby fosforu, potasu, magnezu i siarki, w ilościach które umożliwią wzrost roślin zarówno w okresie jesiennej wegetacji, jak i podczas wegetacji wiosennej. Aplikacja fosforu i potasu ma na celu doprowadzenie zasobność gleby w przyswajalne formy tych składników pokarmowych do co najmniej górnego zakresu poziomu średniego. Na glebach lekkich powinna być ona doprowadzona do zasobności na poziomie klasy wysokiej.

W przypadku uprawy rzepaku ozimego na glebach o niskiej zasobności w składniki pokarmowe nawożenie mineralne należy zwiększyć o około 25 – 50% w stosunku do potrzeb rośliny. Przed siewem rzepaku ozimego zasobność gleby w fosfor powinna mieścić się przynajmniej w przedziale od 14 do 15 mg P2O5/100 g gleby, co stanowi górny zakres zasobności średniej, a najlepiej aby była wysoka na poziomie około 18 mg P2O5/100 g gleby. Przy takiej zasobności gleby można w znacznym stopniu ograniczyć nawożenie fosforowe. Ważną rolę we wzroście i rozwoju rzepaku odgrywa magnez i siarka, stąd też na glebach o niskiej zasobności w te składniki pokarmowe wskazane jest ich zastosowanie przed siewem bądź też po wschodach rzepaku.

Przy uprawie rzepaku na glebach o podwyższonej zasobności w fosfor i potas, aby uzyskać plon nasion na poziomie 4 – 5 ton z ha, wskazane jest zastosowanie 140 – 180 kg K2O/ha i 80 – 110 kg P2O5/ha. Nawożenie rzepaku ozimego potasem można zastosować w dwóch dawkach, z czego pierwsza stanowiąca około 1/2 –3/4 dawki całkowitej zalecana jest przedsiewne, a 1/2 – 1/4 późną jesienią lub też wczesną wiosną.

Kategorie
Aktualności Fundusz Promocji Roślin Oleistych Merytorycznie o rzepaku

„Rzepak – uprawa bez tajemnic” czyli merytoryczny podcast KZPRiRB poświęcony rzepakowi

Kategorie
Aktualności Merytorycznie o rzepaku

Sytuacja na rynku rzepaku

Rynek rzepaku w Polsce i na świecie w sezonie 2023/24

Autor: Wojciech Sabarański 

Analityk rynku płodów rolnych

Świat

PODAŻ/POPYT

Spodziewany komfortowy globalny bilans rzepaku/canoli w bieżącym sezonie 2023/24, pomimo prognoz spadku zbiorów i zapasów sezon do sezonu

Według ostatnich prognoz USDA, światowa produkcja rzepaku/canoli w bieżącym sezonie 2023/24 wyniesie około 85,2 mln ton to i będzie o 3,4 mln ton mniejsza niż sezon wcześniej. Spośród wszystkich głównych światowych producentów, spadek zbiorów rzepaku/canoli w sezonie 2023/24 spodziewany jest przede wszystkim w Australii i Kanadzie. Więcej nasion zebrały natomiast UE-27 i Ukraina, przy czym zbiory rzepaku na Ukrainie były rekordowo wysokie.

W okresie żniwnym, USDA skorygował wcześniejszą prognozę tegorocznych zbiorów rzepaku w UE-27, głównie w związku z niższymi od przewidywanych wcześniej plonami rzepaku we Francji, Niemczech i Rumunii. USDA obecnie szacuje zbiory rzepaku w UE-27 na poziomie 19,7 mln ton, a więc jedynie o 0,1 mln ton większym od wielkości produkcji rzepaku w sezonie 2022/23. Ostatnie cięcia zbiorów skłoniły USDA do obniżenia prognozy zapasów nasion oleistych w UE na koniec bieżącego sezonu 2023/24. Niemniej jednak, sytuacja w odniesieniu do podaży rzepaku ciągle wydaje się komfortowa. Zmniejszona podaż rzepaku zostanie częściowo zrekompensowana przez import, głównie z Australii i Ukrainy. Podaż rzepaku na Ukrainie wsparły rekordowe zbiory. Pomimo ograniczonych możliwości eksportu rzepaku przez Morze Czarne, ukraiński rzepak jest transportowany pociągami do północnej i zachodniej UE i jest konkurencyjny w porównaniu do unijnego surowca. Według danych Komisji Europejskiej, w pierwszych 13 tygodniach bieżącego sezonu 2023/24, tj. do 24 września br. import rzepaku na teren UE-27 wyniósł około 0,83 mln ton, z czego import z Ukrainy wyniósł ponad 0,42 mln ton).

Według prognoz USDA, globalne rozdysponowanie nasion w sezonie 2023/24 może wynieść około 85,6 mln ton i być nieco większe od wielkości zużycia rzepaku sezon wcześniej.

Z kolei, zapasy rzepaku/canoli na koniec sezonu 2023/24 prognozowane są na ciągle wysokim poziomie 6,1 mln ton, a więc o 1,4 mln ton mniejszym od wielkości zapasów na koniec minionego sezonu.

TABELA 1

Oceny zbiorów rzepaku/canoli u kluczowych producentów w sezonie 2023/24 na tle wcześniejszych sezonów (mln ton)

Wyszczególnienie 2021/22 2022/23 2023/24 2023/24
2022/23
UE-27 17,4 19,6 19,7 0,5%
Ukraina 2,9 3,7 4,7 27%
Kanada 14,2 18,7 18,2 -2,7%
Australia 6,8 8,3 5,2 -37,3%
Chiny 14,7 15,5 15,4 -0,6%
Świat ogółem 75,8 88,6 85,2 -3,8%

szacunki/prognozy

Źródło: IGC/USDA

TABELA 2

Globalny bilans rzepaku/canoli w sezonach 2021/22-2023/24 (mln ton)

Wyszczególnienie 2021/22 2022/23 2023/24 2023/24
2022/23
Zapasy początkowe 5,11 4,64 7,54 62,5%
Zbiory 75,80 88,56 85,18 -3,8%
Popyt ogółem 76,27 84,86 85,59 -0,9%
Zapasy końcowe 4,64 7,54 6,12 -18,8%
wskaźnik zapasy-zużycie 14,7 15,5 15,4 -0,6%
szacunki/prognozy

Źródło: USDA

CENY

Wyraźny spadek cen światowych cen rzepaku/canoli od początku 2023 roku

Komfortowy bilans rzepaku w UE-27, realizowany duży import australijskiej canoli oraz dobra kondycja zasiewów rzepaku ozimego i prognozy wysokich zbiorów rzepaku w 2023 roku u głównych unijnych przełożyły się na znaczny spadek cen rzepaku w II połowie minionego sezonu 2022/23.

Od początku 2023 roku, ceny rzepaku w kontraktach terminowych na giełdzie EURONEXT-MATIF spadły o ponad 25%. Na początku roku, premia płacona za rzepak w stosunku do cen soi na giełdzie w Chicago gwałtownie spadła. Było to spowodowane takimi czynnikami fundamentalnymi, jak duże zapasy rzepaku w UE-27 oraz prognozy wysokich zbiorów na Ukrainie, w UE-27 i Kanadzie.

Od momentu, gdy premia płacona za rzepak uległa zmniejszeniu, kierunek cen rzepaku jest w znacznej mierze wskazywany przez notowania cen soi na giełdzie w Chicago podążające za warunkami pogodowymi i kondycją upraw soi w USA. W okresach, gdy pogoda w USA była gorąca i sucha, ceny soi rosły, a w ślad za nimi zwyżkowały także ceny rzepaku na rynku europejskim.

Globalny bilans rzepaku/canoli  w bieżącym sezonie 2023/24 pozostaje komfortowy, pomimo ostatnich cięć ocen zbiorów w UE-27 i Kanadzie. USDA prognozuje, że globalne zapasy rzepaku/canoli na koniec sezonu 2023/24 wyniosą 6,1 mln ton i będą o 1,4 mln ton mniejsze niż w poprzednim sezonie, ale ciągle znacznie wyższe niż w sezonie 2021/22, kiedy to wielkość zapasów końcowych spadła do 4,6 mln ton.

Wydaje się, że ceny rzepaku w kontraktach terminowych na MATIFie osiągnęły najniższy poziom w lipcu br., gdy spadły do poziomu cen soi na giełdzie w Chicago. Światowe zapasy rzepaku/canoli w bieżącym sezonie 2023/24 nie są na tyle uszczuplone, aby spowodować wyraźny wzrost premii w stosunku do cen soi. Oznacza to zatem, że ceny soi prawdopodobnie będą miały spory wpływ na kształtowanie się cen rzepaku na giełdzie EURONEXT-MATIF w kolejnych miesiącach bieżącego sezonu. Wiele w tym względzie może wydarzyć się na początku 2024 roku, kiedy to prognozy zbiorów soi w Ameryce Południowej w sezonie 2023/24 będą bardziej wiarygodne.

Obecnie prognozuje się rekordowe zbiory soi w Brazylii w sezonie 2023/24 na poziomie 163,0 mln ton wobec 156,0 mln ton zebranych sezon wcześniej, a w Argentynie na poziomie 48,0 mln ton, w porównaniu ze zbiorami jedynie 25,0 mln ton w sezonie 2022/23 dotkniętymi katastrofalną suszą. Istnieje duże prawdopodobieństwo kontynuacji zjawiska pogodowego El Nino w 2024 roku, które zasadniczo zapewni ciepłe i wilgotne warunki w kluczowych regionach uprawy soi w tych dwóch krajach. Jeśli opady nie będą nadmierne, rekordowo wysokie zbiory soi w Ameryce Południowej w sezonie 2023/24 mogą się zmaterializować.

Tak więc wydaje się, iż presja podażowa ze strony szybko postępujących zbiorów canoli w Kanadzie, a także zbiorów soi w Ameryce Południowej może wpłynąć na spadek cen rzepaku w UE-27 w dłuższym okresie czasowym.

WYKRES 1

Notowania cen rzepaku na giełdzie EURONEXT-MATIF w sezonach 2022/23-203/24 (kontrakt najbliższy, euro/t)

Notowania rzepaku
Źródło: EURONEXT-MATIF

Czynniki kształtujące ceny rzepaku na rynku światowym w kolejnych miesiącach sezonu

 

  • obawy o dalsze zakłócenia w eksporcie rzepaku i innych surowców oleistych z Ukrainy w związku z powtarzającymi się atakami Rosji na ukraińską infrastrukturę portową.
  • obawy o kondycję upraw canoli w Australii w związku z brakiem wystarczających opadów deszczu.
  • zwyżkujące ceny ropy naftowej na giełdach światowych.

  • sprawnie przebiegające zbiory canoli w Kanadzie.
  • spodziewane wysokie zbiory rzepaku/canoli na świecie i komfortowy bilans tych nasion w sezonie 2023/24.
  • spodziewane rekordowo wysokie zbiory soi na świecie w sezonie 2023/24.

Polska

PODAŻ/POPYT

Plony i zbiory rzepaku w bieżącym sezonie 2023/24 zbliżone do tych osiągniętych w poprzednim sezonie

Według ocen GUS z końca lipca br., areał zbiorów rzepaku w kraju w sezonie 2023/24 (zbiór 2023) wyniósł około 1,1 mln ha i był o 1% większy od powierzchni zbiorów w poprzednim sezonie. Wstępnie szacuje się, że średnie plony rzepaku były o około 2% niższe od ubiegłorocznych i wyniosły około 3,32 t/ha. Tak więc GUS szacuje zbiory rzepaku w sezonie 2023/24 na około 3,6 mln ton, tj. jedynie o 1% mniej od zbiorów osiągniętych w poprzednim sezonie.

Wegetacja rzepaku wiosną przebiegała na ogół bez zakłóceń, ale wielkość opadów w maju i czerwcu br. na przeważającym obszarze kraju była niedostateczna. Pomimo późnowiosennego deficytu opadów, wypełnienie łuszczyn i zaolejenie nasion było zadowalające.

Z dostępnych danych wynika, iż w większości regionów kraju rolnicy osiągali dobre plony rzepaku, zazwyczaj w przedziale 30-45 dt/ha. Wysokie było także zaolejenie nasion, często powyżej 43%.

Znaczna podaż rzepaku w kraju, spodziewany komfortowy bilans rzepaku w bieżącym sezonie 2023/24

Wysokie zbiory rzepaku w sezonie 2022/23 (zbiór 2022) oraz bardzo duży import rzepaku spowodowały, iż zapasy rzepaku w kraju na koniec sezonu 2022/23 były rekordowo wysokie i wyniosły ponad 0,5 mln ton. Tym samym, niniejszy wolumen zasilił podaż rzepaku w bieżącym sezonie 2023/24. Biorąc pod uwagę wysokie zbiory rzepaku także w obecnym sezonie na poziomie około 3,6 mln ton, całkowita podaż rzepaku w kraju przewidywana jest na ponad 4,5 mln ton, a więc na poziomie jedynie nieznacznie mniejszym niż w sezonie poprzednim. Ewentualne zniesienie zakazu importu rzepaku z Ukrainy w dalszej części sezonu mogłoby dodatkowo wpłynąć na wzrost podaży nasion w kraju w sezonie 2023/24.

Po stronie popytowej, zużycie rzepaku w kraju rośnie z sezonu na sezon. Szacuje się, iż przerób rzepaku w sezonie 2023/24 może pobić kolejny rekord i wynieść około 3,5 mln ton wobec szacowanych 3,45 mln ton w sezonie poprzednim.

Przy założeniu wielkości eksportu rzepaku w kraju na poziomie około 0,55 mln ton, zapasy końcowe rzepaku w sezonie 2023/24 mogą być ponownie bardzo wysokie drugi sezon z rzędu i wynieść blisko 0,4 mln ton.

TABELA 3

Bilans rzepaku w Polsce w sezonach 2020/21-2023/24 (tys. ton)

Wyszczególnienie 2020/21 2021/22 2022/23 2023/24 23-24/22-23
Zapasy początkowe 43 34 53 522 976,8%
Areał zbiorów ('000 ha) 980 993 1070 1085 101,4%
Plon (t/ha) 3,33 3,25 3,38 3,32 98,2%
Produkcja 3263 3227 3617 3602 99,6%
Import 464 552 915 400 43,7%
Podaż całkowita 3770 3813 4585 4524 98,7%
Zużycie krajowe 3345 3395 3540 3590 101,4%
przerób 3250 3300 3450 3500 101,4%
straty 95 95 90 90 100,0%
Eksport 391 365 523 550 105,2%
Zapasy końcowe 34 53 522 384 73,6%
szacunki/prognozy

Źródło: Sparks Poland Sp. z o.o.

CENY

Ceny rzepaku w kraju pod presją niskich cen na rynku światowym i komfortowego bilansu nasion w bieżącym sezonie 2023/24

W latach 2011-2020, ceny rzepaku w kraju były dość stabilne i zawierały się w przedziale 1,5-1,9 tys. PLN/t. W następstwie pandemii COVID-19, a w późniejszym okresie także wybuchu wojny na Ukrainie, w połowie 2021 roku ceny rzepaku w Polsce zaczęły szybko rosnąć, by osiągnąć szczyt w maju 2022 roku, kiedy to średnia cena rzepaku wyniosła około 4,8 tys. PLN/t. Od tego czasu notowano systematyczny spadek cen rzepaku do poziomu około 1,8-1,9 tys. PLN/t we wrześniu br. Ceny rzepaku na rynku polskim są silne skorelowane z cenami rzepaku/canoli na rynku europejskim i światowym, na których utrzymują się one w trendzie spadkowym. Wszystko za sprawą wysokich światowych zapasów rzepaku/canoli w poprzednim sezonie, a także w bieżącym sezonie 2023/24.

Z drugiej strony, pewien wpływ na kształtowanie się cen rzepaku w kraju w II połowie sezonu 2023/24 mogą mieć oceny wskazujące na wyraźne zmniejszenie areału zasiewów rzepaku ozimego pod zbiory w kolejnym sezonie 2024/25 (zbiór 2024). Wiele wskazuje na to, iż areał zasiewów rzepaku ozimego pod zbiory w 2024 roku jest wyraźnie mniejszy od powierzchni zasiewów pod tegoroczne zbiory i wynosi 950-980 tys. ha wobec ok. 1,1 mln ha obsianych jesienią ub.r. Wyraźny spadek sprzedaży nasion kwalifikowanych zanotowali dystrybutorzy materiału siewnego. Głębokie osłabienie cen rzepaku z tegorocznych zbiorów zniechęcił wielu rolników do uprawy rzepaku.

WYKRES 2

Średnie ceny skupu rzepaku w Polsce w sezonach 2021/22-203/24 (CPT, rzepak o standardowych parametrach, PLN/t)

Wykres 2
Źródło: KZPRiRB, giełdy towarowe

Sfinansowano z Funduszu Promocji Roślin Oleistych

Kategorie
Aktualności Merytorycznie o rzepaku

Jesienne szkodniki rzepaku

Jesienne szkodniki rzepaku

Autor: Przemysław Strażyński

Instytut Ochrony Roślin – Państwowy Instytut Badawczy w Poznaniu, Zakład Entomologii i Agrofagów Zwierzęcych

Początkowe fazy wzrostu rzepaku to okres, w którym młode rośliny są szczególnie narażone na działanie szkodników, ponieważ nawet nieznaczne uszkodzenia w okresie wschodów wpływają na wysokość plonów. W okresie jesiennej wegetacji rzepak ozimy narażony jest na uszkodzenia powodowane przez szkodniki już od momentu kiełkowania nasion. Na tym etapie największym zagrożeniem są wielożerne szkodniki glebowe – pędraki, rolnice, drutowce i lenie, zwłaszcza na plantacjach, na których ograniczono agrotechnikę. Mogą żerować na kiełkujących nasionach powodując zamieranie siewek, a następnie podgryzają młode rośliny uszkadzając system korzeniowy i podstawy pędu. Podziemne części roślin uszkadzają także larwy śmietki kapuścianej, która obecnie uważana jest za najgroźniejszego szkodnika rzepaku ozimego. Jej larwy żerują na korzeniach i szyjce korzeniowej, w których drążą chodniki. Korzenie rzepaku podczas jesiennej wegetacji uszkadzają także larwy chowacza galasówka. W latach wilgotnych problemem mogą być także ślimaki nagie, uszkadzające liścienie i pierwsze liście.

Obecnie duży problem w jesiennej ochronie rzepaku stanowią mszyce – wektory wirusów żółtaczki rzepy (ang. TuYV). Oprócz mszycy kapuścianej masowo pojawia się także mszyca brzoskwiniowa. Obecność mszyc na jesiennych zasiewach rzepaku świadczy o postępujących zmianach klimatu. Ciepłe okresy powodują również, że na uprawach rzepaku ozimego coraz liczniej pojawia się mączlik warzywny, który może powodować podobne uszkodzenia  jak mszyce. Ciepła i sucha jesień sprzyja również pchełce rzepakowej i pchełkom ziemnym. Chrząszcze pchełek wygryzają początkowo niewielkie otwory w liścieniach i młodych liściach, ale gdy żerują masowo to mogą je całkowicie szkieletować. Z kolei larwy pchełki rzepakowej żerują w nerwach, ogonkach liściowych i pędach, larwy pchełki smużkowanej minują liście, a larwy pozostałych gatunków pchełek ziemnych uszkadzają korzenie. Przełom września i października to zwykle okres pojawu larw ostatniego pokolenia tantnisia krzyżowiaczka. Młode larwy tego szkodnika minują liście, a starsze zeskrobują tkankę miękiszową i skórkę liści. Powierzchnię asymilacyjną liści obniżają również larwy miniarki kapuścianki, które wygryzają miękisz pomiędzy górną i dolną skórką liścia. Ciepła jesień to także sprzyjające warunki dla gnatarza rzepakowca, którego żarłoczne larwy mogą na niewłaściwie chronionej plantacji w krótkim czasie doprowadzić do zniszczenia całej uprawy (podobnie jak gąsienice bielinków). 

Pchełka samozkowana
Pchełka samozkowana
Mszyca Kapuściana
Mszyca kapuściana
Mszyca brzoskwiniowa
Mszyca brzoskwiniowa
Mącznik warzywny
Mącznik warzywny
Larwa tantnisia krzyzowiaczka
Larwa tantnisia krzyzowiaczka
Larwa śmietki kapuścianej
Larwa śmietki kapuścianej
Larwa pchełki rzepkowej
Larwa pchełki rzepkowej
Gnatarz rzepakowiec
Gnatarz rzepakowiec

Najważniejsze cechy biologiczne jesiennych szkodników rzepaku

Szkodnik

Wielkość imago

(mm)

Stadium szkodliwe

Stadium zimujące

Miejsce zimowania

Liczba pokoleń

Rośliny żywicielskie

Bielinek kapustnik

50*

larwa

poczwarka

przy pniach drzew, itp.

2

kapustowate

Bielinek rzepnik

40*

larwa

poczwarka

na glebie

2

kapustowate

Chowacz galasówek

2–3

larwa

larwa/ chrząszcz

narośla/gleba

1

kapustowate

Drutowce

7–15

larwa

larwa, imago

gleba

1

(3–5 lat)

polifag

Gnatarz rzepakowiec

6–8

larwa

larwa

gleba

1–2

kapustowate

Mączlik warzywny

1,5

larwa, imago

imago

kapustowate

4–5

kapustowate, makowate

Miniarka kapuścianka

2–3

larwa

poczwarka

gleba

3

kapustowate

Mszyca kapuściana

2–3

larwa, imago

jaja

kapustowate, chwasty

kilkanaście

kapustowate

Mszyca brzoskwiniowa

2–3

larwa, imago

jaja

brzoskwinia

kilkanaście

polifag

Pchełka rzepakowa

3–4

larwa

imago

gleba

1

kapustowate

Pchełki ziemne

2–3

larwa, imago

imago

gleba

1

kapustowate

Pędraki

10–30

larwa (imago)

larwa, imago

gleba

1

(2–5 lat)

polifag

Rolnice

35–50*

larwa

larwa

gleba

1–2

polifag

Ślimaki

45

imago

jaja, imago

gleba

1–2

polifag

Śmietka kapuściana

5–6

larwa

poczwarka

gleba

3

kapustowate

Tantniś krzyżowiaczek

15–18*

larwa

poczwarka/ motyl

chwasty/

/ pod korą

2–4

kapustowate

* rozpiętość skrzydeł

Uszkodzenia podziemnych części roślin powodowane przez szkodniki w okresie jesiennej wegetacji rzepaku

Szkodnik

Opis uszkodzenia

Chowacz galasówek

Na szyjce korzeniowej lub korzeniu znaleźć można jedną lub kilka okrągłych, gładkościennych narośli o średnicy około 1 cm. Po przekrojeniu narośli, we wnętrzu znajduje się chodnik i larwa (lub kilka).

Drutowce

Uszkodzenia systemu korzeniowego – odgryzione korzenie boczne i nadgryzienia korzenia głównego

Pędraki

Uszkodzenia systemu korzeniowego – odgryzione korzenie boczne i nadgryzienia korzenia głównego.

Rolnice

Rośliny są podgryzane w okolicach szyjki korzeniowej, co powoduje ich odcięcie od korzeni. Część z nich jest wciągana do otworów w glebie i tam zjadana. Czasami zaobserwować można objawy żerowania na liściach.

Śmietka kapuściana

Na szyjce korzeniowej i korzeniach występują brązowe przebarwienia oraz miejsca nadgniłe. Korzenie boczne są częściowo lub całkowicie obumarłe. W zewnętrznej warstwie korzenia, jak też we wnętrzu szyjki korzeniowej znajdują się chodniki z obumarłą tkanką, w której żerują larwy.

Uszkodzenia nadziemnych części roślin powodowane przez szkodniki w okresie jesiennej wegetacji rzepaku

Szkodnik

Opis uszkodzenia

Bielinki

Wygryzione w blaszce liściowej okienka. Starsze, bardziej żarłoczne gąsienice mogą szkieletować liście.

Chowacz galasówek

Na korzeniach głównych widoczne okrągłe narośla (tzw. galasy), w których żeruje larwa (lub kilka). Uszkodzone rośliny są zahamowane we wzroście.

Gnatarz rzepakowiec

Na dolnej stronie liści można zaobserwować ubytki tkanki zeskrobanej przez młode stadia larwalne oraz wygryzione w blaszce małe otwory. W przypadku masowego pojawu obserwuje się gołożery powodowane przez starsze stadia larwalne, zjadane są całe liście (pozostają jedynie nerwy główne).

Mączlik warzywny

Opanowane części roślin są zahamowane w rozwoju, a w warunkach niedoboru wilgoci żółkną i zasychają. W przypadku licznej populacji można by zatem obawiać się słabszego przygotowania rzepaku do zimowania. Wektory wirusów.

Miniarka kapuścianka

W okolicy ogonków liściowych i na blaszkach liściowych można zaobserwować ubytek tkanki miękiszowej pomiędzy dolną i górną skórką liści (tzw. „miny”). Wygryzione korytarze mogą obejmować znaczną powierzchnię liścia, istotnie redukując poziom asymilacji.

Mszyca brzoskwiniowa

Mszyca kapuściana

Masowo opanowane części roślin (głównie liści) są zahamowane w rozwoju, a w warunkach niedoboru wilgoci żółkną i zasychają. Wektory wirusów mozaiki rzepy – objawy to głównie przebarwienia liści i zahamowany rozwój porażonych roślin.

Pchełka rzepakowa

Na liścieniach i liściach występują typowe objawy żerowania chrząszczy (sitowato wygryzione otwory i szkieletowanie liści). Larwy wykonują żer minujący w ogonkach liściowych, nerwach głównych oraz rdzeniu.

Pchełki ziemne

Na liścieniach i liściach, a także na kiełkach wschodzących roślin widoczne małe, okrągłe wyżerki o średnicy około 1 mm. Uszkodzona tkanka liścieni traci szybko wodę i roślina zasycha w ciągu 2–3 dni. Kiełki zostają zniszczone jeszcze przed wydostaniem się na powierzchnię.

Ślimaki

Siewki po wschodach zjadane są w całości lub ścinane przez ślimaki tuż nad powierzchnią gleby.

krzyżowiaczek

Na liściach widoczne liczne, drobne, zwykle nieregularne, przezroczyste okienka powstałe po zeskrobaniu przez gąsienice dolnej skórki i miękiszu. Górna skórka w miarę wzrostu liścia pęka i otwory obejmują większą część blaszki liściowej.

Integrowana ochrona roślin zakłada łączenie wszystkich dostępnych metod, a kluczowe  znaczenie mają działania niechemiczne, przede wszystkim właściwa agrotechnika i płodozmian (w tym minimum 4-letnia przerwa w uprawie rzepaku na tym samym stanowisku) ograniczające szczególnie szkodniki żerujące na podziemnych częściach roślin. Stopniowo pojawiają się odmiany odporne lub tolerancyjne na agrofagi, a także dostosowane do danych rejonów uprawy. Zgodnie z założeniami KE oprócz większego nacisku na wykorzystywanie obecnych na plantacji organizmów pożytecznych przyszłością będą biopreparaty, choć aktualnie zarejestrowana jest tylko jedna zaprawa fungicydowo-insektycydowa. Metody niechemiczne pozwalają na istotne zmniejszenie poziomu chemizacji, ale nadal chcąc uzyskać zadowalające plony trzeba w sposób racjonalny stosować ochroną chemiczną. Decyzja o zastosowaniu chemicznego zwalczania szkodników musi wynikać z rzeczywistego zagrożenia danej plantacji, kiedy przekroczony zostaje próg ekonomicznej szkodliwości. Żeby go ustalić i precyzyjnie przeprowadzić zabieg zwalczania konieczny jest systematyczny monitoring plantacji. Ze względu na zmienne warunki pogodowe w okresie jesieni, przy doborze insektycydu należy uwzględnić optymalną temperaturę jego skutecznego działania i w miarę możliwość stosować substancje czynne przemiennie, aby zapobiec odporności szkodników i tym samym wzmocnić efektywność zwalczania. Najbardziej skuteczne i najmniej obciążające środowisko (zastępują kilka zabiegów nalistnych) są insektycydowe zaprawy nasienne. Zaprawy pośrednio ograniczają również inne szkodniki początkowych faz wzrostu rzepaku niż te, przeciwko którym są zarejestrowane.

Progi ekonomicznej szkodliwości jesiennych szkodników rzepaku ozimego

Szkodnik Próg szkodliwości

Chowacz galasówek

2–3 chrząszcze w żółtym naczyniu w ciągu 3 dni

Gnatarz rzepakowiec

1 larwa na 1 roślinie

Mszyce-wektory

pierwsze zauważone jesienią osobniki

Pchełka rzepakowa

3 chrząszcze na 1 mb rzędu

Pchełki ziemne

1 chrząszcz na 1 mb rzędu

Rolnice

6–8 gąsienic na 1m2

Śmietka kapuściana

1 muchówka w żółtym naczyniu w ciągu 3 dni

Tantniś krzyżowaczek

1 gąsienica na 1 roślinie

Substancje czynne zarejestrowane do zwalczania jesiennych szkodników rzepaku ozimego (stan na czerwiec 2023 r.)

Szkodnik

Grupa chemiczna (IRAC)

Substancja czynna

Opt. temp. działania

BBCH –00 (przed siewem – zaprawianie)

Pchełka rzepakowa

Pchełki ziemne

Śmietka kapuściana

Gnatarz rzepakowiec

Antranilowe diamidy (28)

cyjanotraniliprol

nie dotyczy

Pchełka rzepakowa

Pchełki ziemne

Śmietka kapuściana

Butenolidy (4D)

flupyradifuron

Pchełka rzepakowa

Pchełki ziemne (ograniczanie)

Biologiczne (11A)

Bacillus amyloliquefaciens

BBCH 00 (w trakcie siewu)

Pchełka rzepakowa

Śmietka kapuściana

Pyretroidy (3A)

cypermetryna

nie dotyczy

BBCH 10–19 (rozwój liści)

Pchełka rzepakowa

Pchełki ziemne

Pyretroidy (3A)

deltametryna

lambda-cyhalotryna

poniżej 20°C

Pyretroidy (3A) + neonikotynoidy (4A)

acetamipryd + lambda-cyhalotryna

szeroki zakres

Tantniś krzyżowiaczek

Pyretroidy (3A) + neonikotynoidy (4A)

acetamipryd + lambda-cyhalotryna

Mączliki

Pyretroidy (3A) + neonikotynoidy (4A)

acetamipryd + lambda-cyhalotryna

Gnatarz rzepakowiec

Pyretroidy (3A)

deltametryna

lambda-cyhalotryna

poniżej 20°C

Mszyce-wektory

Pyretroidy (3A)

deltametryna

poniżej 20°C

Pyretroidy (3A) + neonikotynoidy (4A)

acetamipryd + lambda-cyhalotryna

szeroki zakres

Śmietka kapuściana

Pyretroidy (3A)

deltametryna

poniżej 20°C

Pyretroidy (3A) + neonikotynoidy (4A)

acetamipryd + lambda-cyhalotryna

szeroki zakres

Ubytki w zasiewach rzepaku spowodowane masowym żerowaniem szkodników glebowych
Ubytki w zasiewach rzepaku spowodowane masowym żerowaniem szkodników glebowych
Objawy porażenia plantacji wirusami TuYV
Objawy porażenia plantacji wirusami TuYV

Sfinansowano z Funduszu Promocji Roślin Oleistych

Kategorie
Aktualności Merytorycznie o rzepaku

Kluczowe parametry siewu rzepaku ozimego w różnych technologiach uprawy gleby

Kluczowe parametry siewu rzepaku ozimego w różnych technologiach uprawy gleby

Autor: Dr inż. Marcin Markowicz

Rzepak ozimy ma duże wymagania w odniesieniu do uprawy i przygotowania gleby do siewu, co bezwzględnie ujawniają polowe wschody roślin. Uprawa roli pod zasiew rzepaku ozimego powinna zapewnić dobre wyrównanie i równomierne spulchnienie gleby oraz uzyskanie struktury gruzełkowatej. Błędy popełnione w uprawie roli mogą skutkować nierównomiernymi wschodami roślin, a także opóźnieniem ich początkowego rozwoju. Drobne nasiona wymagają precyzyjnego umieszczenia na niewielkiej głębokości i jednocześnie zapewnienia dostępu wilgoci. Kiełkującym roślinom zagraża zarówno niedobór wody, jak i jej nadmiar. Szczególnie po ulewnych deszczach następują zamulenia powierzchni gleby i jej późniejsze zaskorupienie uniemożliwiające przebicie się liścieni – jest to szczególnie niebezpieczne na glebach ciężkich i gliniastych.

Przygotowanie gleby i siew przypadają na okres lata, gdy wysokie temperatury przyspieszają znacząco parowanie wody z gleby, dlatego podstawą jest wykonanie odpowiedniego zespołu uprawek pożniwnych. Uprawę roli pod zasiew rzepaku powinno rozpocząć się już w momencie zbioru rośliny przedplonowej, podczas którego należy zapewnić możliwe niskie koszenie, dokładne rozdrobnienie oraz równomierne rozrzucenie słomy – o ile nie jest zbierana. (Fot. 1) Najistotniejsze jest, aby pierwsze uprawki wykonać natychmiast po zbiorze przedplonu. Zadaniem tego zabiegu jest zatrzymanie wody, która z nieuprawionej gleby bardzo szybko paruje. Płytka uprawa ścierniska przesusza wzruszoną warstwę, dlatego zabiegi te powinny być najpłytsze jak to tylko możliwe. Jeżeli zachodzi konieczność przykrycia dużych ilości resztek pożniwnych, głębokość uprawy powinna być nieco większa. Należy pamiętać, że nie jest konieczne całkowite przykrycie resztek pożniwnych, ważniejszą sprawą jest ich równomierne wymieszanie z glebą, co zapoczątkuje ich rozkład i ułatwi późniejszą orkę. Nie powinno się także całkowicie zaniechać uprawek pożniwnych w systemach upraw bezorkowych. Możliwe jest ich zastąpienie innymi zabiegami agrotechnicznym, jednym z nich jest pozostawienie mulczu ze słomy, który ogranicza parowanie wody oraz wykonanie zabiegu herbicydem nieselektywnym zwalczającym chwasty.

Prawidłowe rozdrobnienie słomy pod uprawę rzepaku ozimego
Fot. 1. Prawidłowe rozdrobnienie słomy pod uprawę rzepaku ozimego

W zespole uprawek przedsiewnych pod rzepak ozimy obowiązuje zasada głębokiej uprawy roli z płytkimi zabiegami doprawiającymi. Szczególną uwagę należy zwrócić na głębokość pracy narzędzi uprawowych, gdyż to ona w większym stopniu wpływa na rozwój systemu korzeniowego, a w ostateczności na plon nasion.

Rzepak nie toleruje płytkiej uprawy niezależnie od jej systemu (orkowy, bezorkowy). Płytka uprawa roli powoduje wzrost gęstości gleby i spadek jej porowatości, co przejawia się m.in. utrudnioną wymianą gazową między glebą a przygruntową warstwą atmosfery, co skutkuje zwiększeniem się zawartości CO2. W rezultacie dochodzi do płytkiego korzenienia się rzepaku oraz zmniejszenia i zahamowania wzrostu, oraz rozwoju systemu korzeniowego, słabszego zimowania i plonowania. Na sekwencję wykonania wszystkich zabiegów uprawowych, w ich klasycznym ujęciu (uprawa płużna), potrzeba 4-6 tygodni. Tak więc na tradycyjną uprawę roli pod rzepak pozwalają raczej przedplony szybko zbierane z pola. Zaletą uprawy płużnej pod rzepak ozimy jest głębokie spulchnienie gleby, bardzo dobre przykrycie resztek pożniwnych oraz nasion chwastów. Wczesna orka siewna pozwala zaoranej roli osiąść, dzięki czemu następuje odbudowa systemu podsiąkania kapilarnego, a także możliwość płytkiego i równomiernego rozmieszczenia nasion rzepaku. Orkę siewną przeważnie wykonuje się na głębokość 20-25 cm. Orka przed siewem nasion powinna odleżeć około 2 tygodnie. W przypadku wykonywania orki 2-3 dni przed siewem należy ją wykonać z wałem wgłębnym przyspieszającym osiadanie gleby (wałem cambella). Zaorane pole wymaga dobrego doprawienia w celu stworzenia odpowiedniej struktury, jednak ilość zabiegów zależy od kategorii agronomicznej gleby oraz jej uwilgotnienia. Gleby lekkie wymagają mniejszej liczby zabiegów doprawiających, nadmierna ich ilość, a także zbyt duża prędkość podczas wykonywania zabiegu będzie skutkować rozpyleniem gleby, z kolei na glebach ciężkich uzyskanie pożądanej struktury gruzełkowatej może wymagać kilku zabiegów doprawiających. Mimo licznych zalet, w pewnych przypadkach uprawa klasyczna może okazać się zawodna. Orka może doprowadzić do nadmiernego przesuszenia wierzchniej warstwy gleby, w szczególności w warunkach niedoboru opadów atmosferycznych i dużej liczby zabiegów doprawiających, co utrudni lub uniemożliwi prawidłowe wschody roślin. Ulewne opady atmosferyczne po siewie mogą skutkować wytworzeniem skorupy glebowej, szczególnie w przypadku wcześniejszego rozpylenia gleby. Wadami uprawy płużnej oprócz silnego uzależnienia od warunków atmosferycznych jest czasochłonność i wysokie zużycie paliwa.
Uprawa bezorkowa
Fot. 2. Bezorkowa uprawa rzepaku

Alternatywą dla klasycznej uprawy roli jest uprawa bezorkowa, (Fot. 2) która polega na spulchnieniu gleby bez jej odwracania. Szeroko rozpowszechniony jest pogląd, że rzepak źle reaguje na uproszczenia w uprawie roli, a także że potencjał plonowania może w pełni wykorzystać uprawiany tylko po orce. Rzepak jest to roślina, która wytwarza głęboki system korzeniowy i dzięki temu potrafi korzystać z większego zapasu wody i składników pokarmowych. Uproszczenia w uprawie nie mogą polegać na jej spłyceniu, co będzie wpływało na ograniczeniu rozwoju korzeni w głębszych warstwach. Obecnie stosowane narzędzia do uprawy bezorkowej (kultywatory do uprawy głębokiej) pozwalają na spulchnienie gleby nawet do głębokości 35 cm, co w efekcie pozwala na intensywny rozwój systemu korzeniowego. Należy mieć na uwadze, że wymagany efekt nie zostanie osiągnięty broną talerzową, która pracuje na mniejszej głębokości (12-15 cm). Termin wykonania uprawy przedsiewnej w systemie bezorkowym zależy również od kategorii agronomicznej gleby, jej uwilgotnienia oraz warunków atmosferycznych. Do niewątpliwych zalet uprawy bezorkowej rzepaku ozimego należą obniżenie kosztów paliwa, skrócenie czasu uprawy, możliwość dotrzymania terminowego siewu nasion, większe uniezależnienie od warunków atmosferycznych, mniejsze przesuszenie wierzchniej warstwy gleby (mniej zabiegów doprawiających, brak odwracania gleby), jak również intensywny rozwój systemu korzeniowego. Do negatywnych efektów uprawy bezorkowej należy zaliczyć większą presję ze strony chwastów (w szczególności samosiewów zbóż w okresie wschodów), jednak przy odpowiednim doświadczeniu i praktyce nie stanowi większych problemów.

Najmniej koszto-, energo- oraz czasochłonnym sposobem uprawy rzepaku jest coraz bardziej popularna uprawa pasowa (strip-till). (Fot. 3) Głównym celem tej metody jest spulchnienie tylko pasów gleby, w których za jednym przejazdem zostają umieszczone nasiona oraz nawóz (głębokość umieszczenia nawozu przeważnie zależy od producenta siewnika do uprawy pasowej i najczęściej wynosi 15 i 30 cm). Niewątpliwymi zaletami tego systemu uprawy roli i siewu jest większe uniezależnienie się od warunków atmosferycznych, głębokie spulchnienie pasów gleby i stworzenie tym samym idealnych warunków do rozwoju systemu korzeniowego roślin rzepaku, zachowanie wilgoci w glebie i szybkie tempo wschodów roślin (w przeciwieństwie do poprzednich systemów uprawy roli liczba zabiegów uprawowych jest ograniczona do minimum). Pozostawiona pomiędzy pasami ścierń lub mulcz (w przypadku wykonania wcześniejszej płytkiej uprawy ścierniska) w okresie zimowym stanowią ochronę przed niekorzystnymi warunkami środowiska jak np. wysmalanie, a także zapobiega wywiewaniu śniegu, który izoluje i ochrania roślin przed niskimi temperaturami. Szczególną uwagę należy zwrócić na zlokalizowane nawożenie w tej technologii, które pozwala zredukować stary składników odżywczych aplikowanych rzutowo. Efekt plonotwórczy jest porównywalny do uprawy płużnej oraz bezorkowej.

Uprawa pasowa rzepaku ozimego
Fot. 3. Uprawa pasowa rzepaku ozimego

Bardzo istotnym parametrem wpływającym na powodzenie uprawy rzepaku jest termin siewu. Warto podkreślić, że pokrój rozet jest skorelowany z przezimowaniem roślin rzepaku. Spośród podstawowych parametrów decydujących o stopniu przezimowania roślin odgrywa wysokość wyniesienia stożka wzrostu. Największą mrozoodpornością charakteryzują się rośliny, które wytworzą do jesiennego zatrzymania wegetacji co najmniej 6-9 dorodnych liści w rozecie. Powinna być ona tak zwarta, aby pąk wierzchołkowy nie wyrastał wyżej niż 2-3 cm nad powierzchnie gleby. Korzenie powinny przerastać całą warstwę orną gleby, a szyjka korzeniowa winna mieć średnicę nie mniejszą niż 5 mm (Fot. 4). Rośliny o takim pokroju wykazują największą tolerancję na mróz i wahania temperatur, jak również charakteryzują się dobrym wigorem po wiosennym wznowieniu wegetacji. Korzystny jest taki termin siewu, który zapewni 75-80 dni pełnej wegetacji rzepaku z temperaturą średnią powyżej 5°C. Z tego powodu siew rzepaku zaleca się wykonać w zależności od długości okresu wegetacji. (Fot. 5) Opóźnienie terminu siewu negatywnie wpływa na główne parametry pokroju rozet rzepaku ozimego- powodując przede wszystkim zmniejszenie liczby liści w rozecie, średnicy szyjki korzeniowej oraz długości korzenia palowego.

Pokrój idealnie przygotowanej do zimowania rozety rzepaku ozimego
Fot. 4. Pokrój idealnie przygotowanej do zimowania rozety rzepaku ozimego
Optymalny termin siewu rzepaku ozimego w zależności od regionu
Fot. 5. Optymalny termin siewu rzepaku ozimego w zależności od regionu

Kolejnym istotnym parametrem dotyczącym siewu rzepaku ozimego jest gęstość siewu nasion. Rzepak bardzo mocno reaguje spadkiem plonu na błędy popełnione w agrotechnice. Niestety nadal jednym z najczęściej popełnianych błędów jest zbyt gęsty siew, co gorsza tego błędu nie można naprawić w czasie trwania wegetacji. Z reguły gęstość winna być wypadkową dwóch zasad: pierwszej – im gorsze warunki siedliskowe i klimatyczne, tym gęstszy siew oraz drugiej – im bardziej intensywna technologia uprawy, tym siew rzadszy. W większości przypadków przy siewie w rozstawie rzędów standardowej 12,5-15 cm, obsada powinna wynosić maksymalnie 40-50 roślin/m2, przy tym najlepiej, aby rośliny były równomiernie rozmieszczone. Z kolei w przypadku siewu punktowego, do zrealizowania potencjału plonotwórczego wystarczająca jest już obsada 20-25 roślin/m2oraz nie powinna być większe niż 30-35 roślin/m2 (Fot. 6). Niestety, przed siewem rzepaku trudno jest określić, jak długo potrwa jego wzrost i rozwój jesienią, jednakże nawet przy późniejszych terminach siewu nie warto zwiększać nadmiernie normy siewu powyżej 50 szt./m2.

            Odpowiedni wybór technologii uprawy oraz przestrzeganie wyżej wymienionych reguł to elementy, które odpowiednio wykonane powinny zaowocować sukcesem.

Rzepak zasiany punktowo w obsadzie 28 roślin/m2
Fot. 6. Rzepak zasiany punktowo w obsadzie 28 roślin/m2

Sfinansowano z Funduszu Promocji Roślin Oleistych

Kategorie
Aktualności Merytorycznie o rzepaku

Nawożenie przedsiewne pod uprawę rzepaku ozimego

Nawożenie przedsiewne pod uprawę rzepaku ozimego

Autor: Prof. dr hab. Witold Szczepaniak

Przystępując do uprawy rzepaku, warto mieć na uwadze, że jest to nie tylko główna roślina oleista w Polsce, ale również zajmuje największą powierzchnię spośród roślin liściastych. Zatem uprawa rzepaku poza dostarczaniem na rynek cennego surowca, który ma bardzo szerokie wykorzystanie, ma także znaczenie strategiczne w przełamywaniu płodozmianów zbożowych, które niestety dominują w naszym kraju, prowadząc do spadku żyzności gleb.

Kwiatek rzepaku

Warto przypomnieć, że ostatnie lata odznaczały się bardzo zmiennymi warunkami pogodowymi. Stąd też przed kolejnym sezonem wegetacyjnym trzeba się zastanowić co zrobić, aby niezależnie od warunków pogodowych w okresie jesiennym zarówno zbudować dobry fundament pod przyszły plon, jak i właściwie przygotować rośliny do zimy. Przyjmuje się, że prawidłowo rozwinięty rzepak przed zimą powinien wytworzyć rozetę składającą się z 10 do 12 w pełni rozwiniętych liści, grubą szyjkę korzeniową oraz głęboko sięgający palowy system korzeniowy. Taki rozwój rzepaku zapewnia zarówno dużą odporność na wymarzanie, jak i prawidłową regenerację roślin po zimie (szybki początkowy wzrost). I to nawet w przypadku, gdy rośliny w czasie zimy lub na przedwiośniu pogubią część lub prawie wszystkie liście. Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że u rzepaku już jesienią następuje wytwarzanie zawiązków rozgałęzień – pędów bocznych (od fazy 5-6 liścia) i zawiązywanie kwiatostanów (od fazy 8 liścia), czyli w dużym stopniu decyduje się przyszły plon nasion. W przypadku, gdy rośliny są za słabo rozwinięte i w dodatku niedożywione to posiadają słaby system korzeniowy, a także występuje u nich opóźnione wytwarzanie zawiązków rozgałęzień i ograniczone jest zawiązywanie kwiatostanów. Na bardzo słabo rozwiniętych plantacjach procesy te występują dopiero na wiosnę, co znacznie może ograniczyć potencjał plonotwórczy roślin, szczególnie w sytuacji przedłużającej się zimy czy chłodnej wiosny (patrz rok obecny). Przyjmuje się, że prawidłowy rozwój jesienny jest tym ważniejszy, im są bardziej niekorzystne warunki w okresie wiosennym, a także im jest krótszy okres od ruszenia wiosennej wegetacji do kwitnienia (mało czasu na nadrobienie zaległości).

Tabela 1. Przybliżone jednostkowe pobranie makroelementów przez rzepak ozimy, kg/t nasion + odpowiednia masa słomy

N P₂O₅ K₂O CaO MgO S*
55-60 20-30 70-80 65-75 8-13 15-20

* 1 kg S = 2,5 kg SO₃

Tabela 2. Przybliżone pobranie makroelementów przez rzepak ozimy przed spoczynkiem zimowym - stadium 10-12 w pełni rozwiniętych liści, kg/ha

N P₂O₅ K₂O CaO MgO S
60-80 15-25 80-100 35-50 8-110 10-15

Planując nawożenie, należy pamiętać, że rzepak zalicza się do roślin o bardzo dużych potrzebach pokarmowych (tab. 1). Oczywiście tylko część tego pobrania przypada na jesień (tab. 2) ale nie wszystkie składniki opłaca i powinno stosować się wiosną. W praktyce przyjmuje się, że nawożenie przedsiewne, powinno być tak opracowane, aby przede wszystkim umożliwić zbudowanie roślinie odpowiednio dużej i dobrze odżywionej rozety (o czym była mowa powyżej), a także doprowadzić glebę do takiej zasobności w przyswajalny fosfor, potas i magnez, aby składniki te nie ograniczały plonu zarówno w okresie jesiennym, jak i wiosennym. Przed siewem rzepak powinien być nawożony przede wszystkim fosforem i potasem, a także często azotem i magnezem. Nie oznacza to jednak, że rzepak przed zimą nie potrzebuje innych składników pokarmowych, tj. siarki i mikroelementów. Przy czym zdecydowaną większość tych składników rzepak pobiera na wiosnę. Stąd też prawidłowa strategia nawożenia tymi składnikami powinna uwzględniać jesienne (mniej), jak i wiosenne (więcej) ich stosowanie. Jesienne nawożenie magnezem, natomiast należy traktować jako podstawowe szczególnie w sytuacji, gdy rzepak uprawiamy na glebach o niskiej zasobności w ten składnik (tab. 3). W takim przypadku nawożenie tym składnikiem należy koniecznie wykonać przed siewem lub po wschodach rzepaku jesienią, a na wiosnę wskazane jest przeprowadzenie nawożenia uzupełniającego. Natomiast, gdy gleba charakteryzuje się co najmniej krytyczną zawartością tego składnika, tj. znajduje się ona w górnych granicach zasobności średniej, nawożenie podstawowe z powodzeniem można przeprowadzić bardzo wczesną wiosną lub gdy obawiamy się niedoboru opadów w tym okresie późną jesienią. Jednakże w takim przypadku zawsze należy stosować nawozy szybko działające, tj. zawierające magnez w formach rozpuszczalnych w wodzie, do których przede wszystkim zaliczają się nawozy posiadające ten składnik w postaci siarczanu magnezu. 

Tabela 3. Klasy zasobności przyswajalnego magnezu w glebie, mg Mg/100g gleby

Klasa zasobności Kategoria agronomiczna gleb
b. lekkie lekkie średnie ciężkie
bardzo niska
niska
średnia
wysoka
bardzo wysoka
< 1,0
1,1-2,0
2,1-4,0
4,1-6,0
< 6,1
< 2,0
2,1-3,0
3,1-5,0
5,1-7,0
< 7,1
< 3,0
3,1-5,0
5,1-7,0
7,1-9,0
< 9,1
< 4,0
4,1-6,0
6,1-10,0
10,1-14,0
< 14,1

Tabela 4. Klasy zasobności przyswajalnego fosforu i potasu w glebie, mg/100g gleby

Klasa zasobności P₂O₅ K₂O
Kategoria agronomiczna gleb
b. lekkie lekkie średnie ciężkie
bardzo niska
niska
średnia
wysoka
bardzo wysoka
< 5,0
5,1-10
10,1-15
15,1-20
< 20
< 2,5
2,5-7,5
7,6-12,5
12,6-17,5
< 17,6
< 5,0
5,1-10
10,1-15
15,1-20
< 20,1
< 7,5
7,6-12,5
12,6-20
20,1-25
< 25,1
< 10
10,1-15
15,1-25
25,1-30
< 30,1

System nawożenia fosforem i potasem powinien być tak opracowany, aby po zbiorze przedplonu doprowadzić zasobność gleby w przyswajalny potas do co najmniej górnego zakresu poziomu średniego. Gleba lekka winna natomiast charakteryzować się zakresem zasobności na poziomie klasy wysokiej (tab.4). Jednocześnie zasobność gleby w fosfor przed siewem rzepaku powinna kształtować się co najmniej w górnym zakresie zasobności średniej, tj. 14-15 mg P₂O₅/100 g gleby a najlepiej, aby była wysoka (około 17-18 mg P₂O₅/100 g gleby). Gdy posiadamy tak przygotowane stanowisko, to można znacząco ograniczyć nawożenie mineralne tymi składnikami w stosunku do potrzeb pokarmowych, gdyż znaczna część zapotrzebowania roślin na te składniki zostanie pokryta z zasobów glebowych. Będzie ona tym większa, im wyższa będzie zasobność gleby w przyswajalne składniki pokarmowe, a także będą lepsze warunki ich pobierania z gleby, tj. wysoką efektywność nawożenia uzyskuje się na glebach o uregulowanym odczynie, odpowiedniej strukturze i zasobnych w materię organiczną. W takim przypadku, przy powyższej zasobności, aby uzyskać plon w granicach 4-5 ton nasion z hektara wskazane jest nawożenie w zakresie 140-180 kg K₂O/ha i 80-110 kg P₂O₅/ha. Natomiast na glebach o niskiej zasobności nawożenie mineralne należy zwiększyć o około 25-50% w stosunku do potrzeb (część składnika wprowadzona w nawozie przeznaczona jest na podniesienie zasobności gleby). Przy czym warto mieć rozpoznaną zasobność gleby na polu, na którym zamierzamy uprawiać rzepak już przed siewem przedplonu (którym zwykle jest roślina zbożowa) aby w razie potrzeby przynajmniej częściowo zwiększyć jego nawożenie. Trzeba mieć na uwadze, że rzepak budując bardzo głęboki system korzeniowy, pobiera znaczne ilości składników pokarmowych z podglebia (efektywne pobieranie składników pokarmowych może sięgać nawet do 1,5 m). Stąd też zwiększone nawożenie rośliny przedplonowej ma na celu przede wszystkim wzbogacenie głębszych warstw gleby. Oczywiście nawożenie bieżące na glebach wyczerpanych również musi być odpowiednio większe.

Ustalając wysokość nawożenia mineralnego fosforem i potasem poza ustaleniem zapotrzebowania i uwzględnieniem zasobności gleby w przyswajalne składniki pokarmowe trzeba również mieć na uwadze dopływ składników z przyorywanych resztek pożniwnych lub stosowanych nawozów naturalnych (obornik, gnojówka, gnojowica).
W tym celu należy systematycznie prowadzić bilans obu składników w zmianowaniu, korygując przed każdym kolejnym sezonem wegetacyjnym dane o plonach i ilości składników wprowadzonych do gleby w resztkach pożniwnych czy zastosowanych nawozach naturalnych. Warto wiedzieć, że przykładowo decydując się na przyoranie słomy do gleby, wraca większość pobranego przez rośliny potasu, gdyż składnik ten gromadzony jest przede wszystkim w organach wegetatywnych roślin, odmiennie wygląda sytuacja z fosforem, który głównie gromadzony jest w ziarnie i nasionach, a co się z tym wiąże, w większości wywożony jest z pola. Ilość składników pokarmowych uwalniających się z nawozów organicznych i naturalnych (słoma, obornik, gnojowica) można rozpatrywać zarówno w członie zmianowania (przykładowo: jęczmień jary – rzepak), jak i całym zmianowaniu. Rozpatrując składniki w członie zmianowania, trzeba mieć na uwadze, że w pierwszym roku po wprowadzeniu nawozów dostępna dla roślin jest tylko ich część, gdyż zarówno nawozy organiczne, jak i naturalne rozkładają się w glebie w przez kilka lat. Przyjmuje się, że w pierwszym roku uwalnia się do gleby około 15-30% fosforu i 50-70% potasu. Podczas gdy w całym zmianowaniu wartości te zwiększają się do 40-60% w przypadku fosforu i nawet 80-90% w przypadku potasu. Nawożenie ozimin szczególnie potasem można podzielić na dwie części, tj. około 1/2-3/4 zastosować jesienią przedsiewnie, a około 1/2-1/4 późną jesienią lub bardzo wczesną wiosną. Przy czym podział dawki potasu na jesienną i wiosenną wskazany jest przede wszystkim na glebach o co najmniej średniej zasobności w przyswajalny składnik.

Fot. 1. Klasyczne objawy niedoboru azotu w okresie jesiennym

Rola fosforu i potasu w uprawie rzepaku jest bardzo ważna, jednakże głównym składnikiem plonotwórczym, a także odpowiedzialnym za „przygotowanie” roślin do zimy jest azot. Przy czym na składnik ten należy spojrzeć dwojako. Z jednej strony azotem jesienią należy nawozić z umiarem, tzn. unikać przenawożenia tym składnikiem, gdyż powoduje on między innymi przyspieszenie wzrostu rośliny, co przed zimą nie zawsze jest korzystne, a także zwiększa zawartość wody w roślinie, co zmniejsza zimotrwałość oraz odporność roślin na choroby. Dlatego „szczególną ostrożność” z nawożeniem azotem należy zachować przy wczesnych siewach, odmianach o dynamicznym tempie wzrostu, na stanowiskach nawożonych obornikiem lub gnojowicą oraz na stanowiskach zasobnych w próchnicę w warunkach sprzyjających mineralizacji azotu organicznego (wilgotna i ciepła jesień), a także po przedplonach, które pozostawiły dużo azotu w glebie. Z drugiej jednak strony trzeba wiedzieć, że dobrze rozwinięty łan rzepaku już jesienią powinien pobrać od 60 do 80 kg N, a łany wybujałe potrafią zgromadzić znacznie ponad 100 kg N/ha. Zatem, aby zapewnić odpowiednią fazę rozwojową roślin przed zimą, jak i ich właściwe odżywienie w standardowych stanowiskach, tj. po zbożach zleca się nawożenie tym składnikiem w ilości około 40-50 kg N/ha. Azot przed siewem rzepaku najlepiej zastosować przed uprawą przedsiewną, stosując nawozy jedno lub wieloskładnikowe. Oczywiście plantacja rzepaku w czasie jesiennej wegetacji wymaga systematycznej kontroli, aby z jednej strony kontrolować stan odżywienia roślin, a z drugiej nie dopuścić do nadmiernego ich wybujania i wyniesienia szyjki korzeniowej. W sytuacji, gdy pomimo przedsiewnego nawożenia azotem lub jego braku pojawią się na rzepaku objawy niedoboru tego składnika (fot. 1) to azot w miarę możliwości należy zastosować po wschodach roślin stosując nawożenie doglebowe lub dokarmianie dolistne, które ma pierwszeństwo zwłaszcza w późniejszym okresie jesiennej wegetacji. Wówczas szczególnie wskazany jest szybko dostępny azot, który z jednej strony korzystnie wpływa na odżywienie roślin tym składnikiem, a z drugiej stanowi mniejsze zagrożenie dla prawidłowego ich „przygotowania” do zimy.

Fot. 2. Prawidłowo rozwinięty i odżywiony rzepak przed zimą posiada zarówno wysoką zimotrwałość jak i potencjał plonotwórczy

Sfinansowano z Funduszu Promocji Roślin Oleistych