Kategorie
Aktualności Merytorycznie o rzepaku

Rolniku –
mądrze wybierz odmianę rzepaku

Rolniku – mądrze wybierz odmianę rzepaku

Polska jest jednym z europejskich liderów uprawy rzepaku. W ostatnim czasie nastąpiły ogromne zawirowania związane z cenami nawozów, jak i środków ochrony roślin, ale też mocno wzrosły ceny w skupach. Dlatego wszelkie błędy uprawowe jeszcze bardziej obniżają dochodowość gospodarstwa.

Kwiatek rzepaku

Przebieg pogody czy ceny surowca to czynniki, które znacząco wpływają na powodzenie uprawy rzepaku, lecz niestety nie mamy na nie wpływu. Nie oznacza to, że niczego nie możemy zrobić. W celu zminimalizowania ryzyka i zwiększenia szansy uzyskania dobrych plonów należy profesjonalnie podejść do tych działań, które w dużej mierze wpłyną na plonowanie, ale są zależne od nas, naszych umiejętności i wiedzy. To pozwoli uzyskać z uprawy największy możliwy dochód.

Po pierwsze - dobór odmiany

W Polsce występują spore różnice pod względem glebowym i klimatycznym, a odmiany rzepaku różnie adaptują się do tych warunków. Ilość odmian oferowanych przez firmy handlowe jest ogromna. Często są one zarejestrowane w innym kraju UE i słabo lub wcale nie są przebadane w Polsce.

Chcąc dokonać dobrego wyboru, warto wykorzystać wyniki doświadczeń prowadzonych przez COBORU. Mamy wówczas gwarancję, że odmiany zostały profesjonalnie zbadane i porównane na poletkach doświadczalnych w takich samych warunkach uprawowych, bez wpływu zmienności glebowej czy różnej agrotechniki. Lista Odmian Zalecanych (LOZ) COBORU rekomenduje te, które spośród odmian zarejestrowanych w Polsce, czy w UE, będą miały dużą przydatność do uprawy w warunkach danego województwa. Na tę listę trafiają odmiany, które muszą się wykazać cechami lepszymi od odmian istniejących, a sam fakt, że odmiana jest wpisana na Listę
Odmian Zalecanych, świadczy już o jej wysokiej przydatności do uprawy, dużym potencjale plonotwórczym i tolerancji na choroby. Prace hodowlane w rzepaku postępują bardzo dynamicznie, dzięki czemu co roku powstają odmiany coraz plenniejsze i posiadające większą tolerancją na choroby, czy lepszą zimotrwałość. Rotacja odmian jest niemała i warto sugerować się zaleceniami COBORU, wybierając te, które posiadają pożądane przez nas cechy. Wystarczy wejść na stronę www.coboru.gov.pl, gdzie znajdziemy szczegółową charakterystykę odmian zalecanych w naszym województwie. Jest to darmowa wiedza, z której warto skorzystać.

Wybór kwalifikowanego materiału siewnego

Zyskujemy dzięki temu gwarancję profesjonalnie zaprawionych nasion, bez zanieczyszczeń, o odpowiedniej zdolności kiełkowania, co przełoży się na lepszą zdrowotność oraz obsadę roślin na polu.

Wciąż wielu rolników wysiewa materiał siewny z własnego rozmnożenia. W przypadku rzepaku nie ma to uzasadnienia, szczególnie przy obecnych cenach surowca i stosunkowo niskiej cenie nasion kwalifikowanych. Więcej w ten sposób tracimy, niż zyskujemy. Szczególnie gdy wysiewamy drugie pokolenie odmian mieszańcowych, musimy mieć świadomość, że wówczas tracimy cechy, które posiadał mieszaniec i maleje efekt heterozji. Plonowanie spada nawet o 20%, zmniejsza się tolerancja na choroby czy zimotrwałość. Warto więc wykorzystać pracę hodowców roślin i czerpać korzyści, jakie daje efekt heterozji, wybierając odmiany mieszańcowe oznaczone F1. Plonowanie takich odmian zrekompensuje nam wyższe nakłady poniesione na zakup nasion.

Stosując się do powyższych zasad, możemy niewielkimi nakładami wpłynąć na zwiększenie plonów, a tym samym opłacalności uprawy rzepaku. Warto to zrobić szczególnie w dobie szalejących kosztów i wysokich cen, jakie możemy uzyskać przy sprzedaży surowca.

Sfinansowano z Funduszu Promocji Roślin Oleistych

Kategorie
Aktualności Merytorycznie o rzepaku

LOZ RZEPAK SOJA – nowa aplikacja dla rolników z zaleceniami odmianowymi COBORU rzepaku i soi!

Zachęcamy do zapoznania się z najnowszą aplikacją dla rolników zawierającą bazę wiedzy na temat odmian rzepaku i soi.

Jeśli jesteś rolnikiem i chcesz osiągać jak najwyższe plony rzepaku lub soi to jest to aplikacja właśnie dla Ciebie.

Szybki i łatwy dostęp do sprawdzonych odmian rzepaku ozimego, rzepaku jarego oraz soi dzięki przeniesieniu na Twojego smartfona bazy wiedzy wynikającej z listy odmian zalecanych przez Centralny Ośrodek Badania Odmian Roślin Uprawnych (COBORU).

Dzięki LOZ Rzepak Soja łatwo zweryfikujesz, które odmiany sprawdzą się w Twoim gospodarstwie ze względu na lokalizację oraz porównasz zalecane w danym województwie odmiany w zależności od interesującej Cię cechy.
Chcesz sprawdzić przydatność nieznanej Ci odmiany, z której reklamą spotkałeś się w prasie lub internecie? Nic prostszego, skorzystaj z udostępnionej w aplikacji wyszukiwarki!

Wszelkie informacje dotyczące prezentowanych odmian wynikają wprost z zaleceń odmianowych COBORU i aplikacja ma jedynie ułatwiać dostęp producentom do tych informacji dodatkowo pomagając w podejmowaniu decyzji o doborze odmiany.

 Aplikacja powstała ze środków Funduszu Promocji Roślin Oleistych
z inicjatywy ©Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju oraz we współpracy
  z Centralnym Ośrodkiem Badania Odmian Roślin Uprawnych.

Kategorie
Aktualności Merytorycznie o rzepaku

Ochrona rzepaku ozimego przed zachwaszczeniem w dobie wzrastających kosztów produkcji

Ochrona rzepaku ozimego przed zachwaszczeniem w dobie wzrastających kosztów produkcji

Autor: Dr hab. Roman Krawczyk – Instytut Ochrony Roślin – Państwowy Instytut Badawczy

Publikacja sfinansowana z Funduszu Promocji Roślin Oleistych

W Polsce rzepak uprawiany jest na powierzchni ponad 1 mln ha, co stanowi o istotnym znaczeniu gospodarczym tej uprawy.

Właściwa ochrona rzepaku ozimego przed zachwaszczeniem jest jednym z bardziej istotnych czynników decydujących o opłacalności uprawy. Największą szkodliwość wykazują gatunki chwastów, które cechuje szybki wzrost, duży potencjał reprodukcyjny, a zwłaszcza gatunki, które pośrednio biorą udział w rozwoju chorób, jako rośliny żywicielskie lub rezerwuar patogenów chorobotwórczych.

Rzepak w początkowym okresie rozwoju tj. od siewu do fazy wydłużania łodygi, nie toleruje zachwaszczenia. W tym okresie zwanym okresem krytycznej wrażliwości na zachwaszczenie, występowanie niepożądanej roślinności ujemnie wpływa na rozwój roślin rzepaku. Bujnie rosnące chwasty stanowią konkurencję dla rośliny uprawnej w dostępie o wody, substancji pokarmowych, przestrzeni i światła, co prowadzi do pogorszenia warunków wegetacji i znacznego spadku plonu. Ponadto wzrasta ryzyko wymarznięcia plantacji. Większe zagęszczenie łanu w następstwie zachwaszczenia sprzyja rozwojowi patogenów chorobotwórczych i szkodników.

W zachwaszczeniu rzepaku ozimego najczęściej występują zarówno gatunki dwuliścienne jak i jednoliścienne. Z chwastów dwuliściennych najczęściej dominują gatunki, takie jak: bodziszek drobny, chaber bławatek, fiołek polny, farbownik polny, jasnota, gwiazdnica pospolita, mak polny, przytulia czepna oraz chwasty rumianowate i rdestowate. Ponadto problemem są gatunki chwastów z rodziny kapustowatych, które oprócz konkurowania o powierzchnię oraz składniki pokarmowe i wodę stanowią rezerwuar dla chorób i szkodników rzepaku. Z chwastów kapustowatych najczęściej są to roczne gatunki zimujące, takie jak na przykład często licznie występujący tasznik pospolity czy tobołek polny oraz występujące sporadycznie, ale na coraz większej liczbie plantacji rzepaku ozimego gatunki, takie jak: stulicha psia, stulisz lekarski i gorczycznik pospolity.

W uprawie rzepaku ozimego ważne jest, aby od siewu aż do okresu spoczynku zimowego, plantacja była wolna od zachwaszczenia. W tym okresie do dyspozycji plantatorów rzepaku są preparaty, które można stosować przed wschodami rzepaku lub po jego wschodach, w szerokim zakresie terminów stosowania- od fazy rozwiniętych liścieni rzepaku aż do okresu spoczynku zimowego. Większość z nich wykazuje działanie odglebowe. Natomiast stosowanie herbicydów w terminie wiosennym należy rozważać wyłącznie w aspekcie zabiegu uzupełniającego.

W warunkach Polski występuje duża zmienność czasowo-przestrzenna występowania opadów atmosferycznych oraz znaczne zróżnicowanie sumy ich wysokości. W ostatnich latach w poszczególnych regionach kraju, w terminie siewu rzepaku i po jego wschodach, występowały warunki od skrajnie wilgotnych do skrajnie suchych. Powyższe zjawiska atmosferyczne mają istotne odzwierciedlenie w dynamice rozwoju zbiorowisk chwastów, a także skuteczności chwastobójczej herbicydów o działaniu odglebowym. Skuteczność ich działania zależna jest od wilgotności oraz staranności przygotowania gleby. Herbicydy o działaniu odglebowym słabiej zwalczają chwasty przy zastosowaniu na przesuszoną glebę. W skrajnych sytuacjach chwasty mogą pozostać nie zwalczone.

Aby osiągnąć optymalną skuteczność chwastobójczą herbicydów o działaniu odglebowym należy także równomierne pokryć powierzchnię gleby cieczą opryskową. Dlatego niezmiernie ważna jest przedsiewna uprawa gleby, przeprowadzona w taki sposób, aby maksymalnie ograniczyć utratę wody z gleby, jednocześnie uzyskując wyrównaną jej powierzchnię.

Równomierność pokrycia gleby cieczą opryskową zależy od sprawności opryskiwacza. Szczególnie należy zwrócić uwagę na stabilizację belki polowej w płaszczyźnie poziomej i pionowej oraz precyzyjne jej utrzymywanie nad powierzchnią pola, a także równomierne wydatkowanie cieczy opryskowej przez wszystkie rozpylacze.

W programie ochrony rzepaku ozimego przed zachwaszczeniem można użyć herbicyd krótko przed siewem, stosując jeden z zalecanych w tym terminie preparatów opartych na s.cz. napropamid. Wówczas bezpośrednio po zabiegu preparat należy wymieszać z glebą na głębokość około 3-5 cm. Po siewie, ale przed wschodami rzepaku asortyment środków chwastobójczych jest znacznie szerszy. Do wyboru są środki oparte na bazie substancji czynnych, takich jak: aminopyralid, chlomazon, chinomerak, dimetachlor, dimetanamid-P, metazachlor, napropamid lub petoksamid. Natomiast po wschodach rzepaku mamy możliwość zwalczania chwastów w oparciu o środki zawierające następujące substancje czynne: aminopyralid, bifenoks, chinomerak, chlopyralid, dimetenamid-P, halauksyfen metylowy, imazamoks, metazachlor, pikloram lub propyzamid.

Chwasty jednoliścienne powszechnie występują na plantacjach rzepaku ozimego. Wśród nich dominuje miotła zbożowa. Natomiast lokalnie problemem może być zachwaszczenie wyczyńcem polnym lub perzem właściwym. Samosiewy zbóż także często pojawiają się w zasiewach rzepaku ozimego, zwłaszcza w uproszczonych systemach uprawy roli. Licznie występujące chwasty jednoliścienne oraz samosiewy zbóż stanowią duże zagrożenie dla plantacji rzepaku, jednak ich zwalczanie jest stosunkowo łatwe przy zastosowaniu graminicydów. Są to środki chwastobójcze selektywnie zwalczające rośliny jednoliścienne, oparte na substancjach czynnych, takich jak: chizalofop-P etylowy, chizalofop-P tefurylowy, cykloksydym, fluazyfop-P butylowy, kletodym lub propachizafop. Stosowane są tylko w zabiegach nalistnych, zarówno w okresie wegetacji jesiennej, jak również wiosną po rozpoczęciu wegetacji.

Autor: Dr hab. Roman Krawczyk – p.o. Kierownika Zakładu Herbologii i Techniki Ochrony Roślin w Instytucie Ochrony Roślin – Państwowym Instytucie Badawczym
 

Publikacja sfinansowana z Funduszu Promocji Roślin Oleistych

Kategorie
Aktualności Merytorycznie o rzepaku

Ochrona rzepaku ozimego przed szkodnikami w dobie wzrastających kosztów produkcji

Ochrona rzepaku ozimego przed szkodnikami w dobie wzrastających kosztów produkcji

Autor: Prof. dr hab. Marek Mrówczyński

Sfinansowano z Funduszu Promocji Roślin Oleistych

Rzepak ozimy należy w Polsce do najważniejszych roślin oleistych, gdyż powierzchnia uprawy osiąga 1 mln ha, natomiast słonecznik oraz soja zajmują kolejno tylko niespełna 70 tys. ha i 50 tys. ha.

Spośród roślin oleistych w Polsce największa presja ze strony szkodników ma miejsce w rzepaku ozimym, m.in. z uwagi na długi okres wegetacji, który wynosi prawie 11 miesięcy. Wzrastająca powierzchnia uprawy rzepaku i intensyfikacja produkcji, stosowanie uproszczeń agrotechnicznych oraz zmiany agroklimatyczne (dłuższa o około 1 miesiąc wegetacja), to główne czynniki, które mogą ograniczać plonowanie oraz pogarszać jakość plonu w wyniku żerowania szkodników.

W warunkach Polski rzepak ozimy może być uszkadzany przez ponad 20 gatunków szkodników o istotnym znaczeniu gospodarczym. Średnie straty w plonach spowodowane przez szkodniki wynoszą kilkanaście procent, natomiast w ekstremalnych przypadkach mogą być przyczyną całkowitego zniszczenia plantacji. W XX wieku najważniejszymi szkodnikami rzepaku ozimego były głównie chrząszcze – słodyszek rzepakowy, chowacz brukwiaczek i chowacz czterozębny. Aktualnie z prowadzonych obserwacji wynika, że wzrasta zagrożenie przez mszyce (brzoskwiniowa i kapuściana), następnie śmietkę kapuścianą oraz szkodniki łuszczynowe (chowacz podobnik i pryszczarek kapustnik ). Również obserwuje się wzrost ekonomicznego znaczenia ślimaków i zwierzyny łownej, a także ptaków, np. łabędzie. Brak długodziałających zapraw nasiennych spowodował większe problemy z chowaczem galasówkiem, tantnisiem krzyżowiaczkiem, a w ostatnim czasie także mączlikami, czyli szkodnikami wybitnie ciepłolubnymi.

Obniżenie na drodze hodowlanej o około 20-krotnie zawartości glukozynolanów spowodowało, że rzepak stał się uprawą „słodką” dla większości zwierząt i ptaków. W ostatnich latach obserwuje się zauważalny wzrost liczebności zwierząt jeleniowatych, dzika oraz niektórych ptaków, co ma wyraźny wpływ na zagrożenie upraw rzepaku, a zwłaszcza formy ozimej. W okresie jesiennej wegetacji rzepak jest zjadany przez sarny, daniele i jelenie, a także dzikie gęsi i łabędzie, natomiast po ruszeniu wiosennej wegetacji, staje się wręcz „darmową stołówką” dla jeleniowatych oraz dzika, a także łabędzi. Również uprawy rzepaku, które leżą na szlakach migracji lub zimowania dzikich gęsi, mogą ulegać poważnym zniszczeniom.

Zmiany klimatyczne przyczyniają się do okresowych gradacji, czyli eksplozji populacji gryzoni, myszarek i nornika polnego, które żywiąc się korzeniami i zielonymi częściami roślin, mogą spowodować duże straty w plonowaniu rzepaku.

W celu ograniczenia strat w wielkości i jakości plonu rzepaku i innych roślin uprawnych, które powodują szkodniki i inne agrofagi, zgodnie z decyzją Unii Europejskiej od 1 stycznia 2014 r. obowiązuje prowadzenie integrowanej ochrony roślin, która polega na wykorzystaniu wszelkich dostępnych metod, które do minimum ograniczają stosowanie chemicznych środków ochrony roślin. W pierwszej kolejności należy przeprowadzać zabiegi agrotechniczne oraz wykorzystywać odmiany odporne i tolerancyjne na agrofagi, np. odporne na wirusa żółtaczki rzepy ( TuYV ), który jest przenoszony przez mszyce, a głównie mszycę brzoskwiniową. Insektycydy bezpieczne dla pszczół i innych zapylaczy, należy stosować tylko po przekroczeniu opracowanych progów ekonomicznej szkodliwości.

Na podstawie monitoringu konkretnej uprawy oraz progów ekonomicznej szkodliwości, podejmuje się decyzje o wykonaniu zabiegu ochronnego i ustala optymalny termin aplikacji. Ze względu na wiele czynników środowiskowych, tylko własne obserwacje plantacji, warunkują dobrą ocenę rzeczywistego zagrożenia upraw rzepaku. Monitoring należy prowadzić na przykład za pomocą żółtych naczyń wypełnionych wodą z płynem zmieniającym napięcie powierzchniowe.
Wg danych GUS w 2020 r. w Polsce do ochrony rzepaku ozimego stosowano tylko 1,673 kg/ha substancji czynnych (s.cz.). Najmniej zużywa się insektycydów, bo tylko 0,145, a najwięcej herbicydów – 0,911, natomiast fungicydów 0,515 kg/ha s.cz. W prawach rolniczych najwięcej preparatów do zwalczania wszystkich agrofagów stosuje się w ziemniakach – 3,673, następnie w burakach cukrowych – 2,670, a w pszenicy ozimej zużywa się nieznacznie mniej niż w rzepaku, bo tylko 1,320 kg/ha s.cz. Z danych FAO wynika, że w przeliczeniu na 1 ha upraw zużycie środków ochrony roślin w 2019 r. średnio w UE wyniosło 3,1 kg s.cz. Najwięcej s.cz. stosuje się w Niderlandach – 8,8 kg/ha, nieco mniej we Francji, Hiszpanii, Grecji, Niemczech oraz na Cyprze. Polska zużywając 2 kg/ha s.cz. i należy do krajów UE, które stosują bardzo niski poziom s.cz., który jest niższy od średniej dla UE o 30%.

W Polsce do ochrony rzepaku ozimego środki ochrony roślin stosuje się średnio 10,63- krotnie podczas całej wegetacji. Szkodniki zwalcza się stosując 3,29 zabiegów ochronnych, herbicydy – 3,40, natomiast fungicydy – 3,28 opryskiwań plantacji, a regulatory wzrostu tylko 0,62 zastosowań. Podobna liczba zabiegów ochronnych dotyczy pszenicy ozimej – 8,76 opryskiwań, ziemniaki – 8,86, natomiast na plantacjach buraka cukrowego stosuje się 14,87 zabiegów.

Aktualnie w Polsce do zwalczania szkodników rzepaku ozimego zarejestrowanych jest 120 insektycydów nalistnych oraz tylko 3 zaprawy nasienne. Obecnie można stosować 15 s.cz. chemicznych insektycydów oraz tylko 1 s.cz., która należy do związków biologicznych. Najczęściej stosuje się insektycydy z grupy pyretroidów oraz acetamipryd z grupy neonikotynoidów. Taka sytuacja prowadzi do szybkiego wykształcania odporności szkodników na stosowane s.cz. Wycofanie przez UE w poprzednich latach niektórych s.cz. (m.in. chloropiryfos, chlotianidyna, imidachlopryd, tiachlopryd, tiametoksam, beta-cyflutryna), spowodowało duże problemy ze zwalczaniem szkodników rzepaku ozimego. W 2022 r. UE wycofa kolejne pyretroidy: alfa-cypermetryna i zeta-cypermetryna oraz z grupy związków fosforoorganicznych – fosmet, a także indoksakarb z grupy oksadiazyn. Jednakże EFSA wskazuje UE, żeby wycofać pozostałe s.cz. pyretroidów, ze względu na brak selektywnego działania na organizmy pożyteczne i zapylacze. Mniejszy wybór s.cz. oraz grup chemicznych prowadzi do szybkiego wytworzenia odporności, co utrudni integrowaną ochronę rzepaku przed szkodnikami.

Wycofanie kolejnych s.cz. zmniejszy liczbę zarejestrowanych insektycydów, które mogą być stosowane przeciwko najważniejszym szkodnikom rzepaku ozimego. Aktualnie do zwalczania chowacza brukwiaczka zarejestrowanych w Polsce są 74 insektycydy, natomiast po przewidywanych wycofaniach s.cz. może zostać tylko 29 preparatów. Podobnie będzie podczas zwalczania chowacza czterozębnego, gdzie jest 100 insektycydów, a zostanie 54. Również chowacz podobnik, gdzie jest 77 środków, a będzie 39. Do zwalczania słodyszka rzepakowego jest polecanych 118 insektycydów, a zostanie 61. Największy problem będzie ze zwalczaniem mączlików i tantnisia krzyżowiaczka, gdzie jest obecnie po 3 preparaty, a po wycofaniu będzie 0. Śmietka kapuściana, która należy do najważniejszych szkodników podczas jesiennej wegetacji posiada 9 preparatów, a po wycofaniu zostaną tylko 3. Podobna sytuacja będzie z mszycami, czyli wektorami wirusa żółtaczki rzepy (TuYV), gdzie z 7 środków zostaną tylko 3. Również kolejny szkodnik jesienny, czyli pchełka rzepakowa, która ma 21 preparatów, a zostanie 9.

Wg prognozy wykonanej przez IOR – PIB dla MRiRW istnieją bardzo małe możliwości zmniejszenia do 2030 r. zużycia środków ochrony roślin, które stosowane są do ochrony rzepaku ozimego. Insektycydy mogą zostać ograniczone od 15 do 20 %, natomiast fungicydy od 10 do 25 %, a herbicydy do 5%. Wg danych GUS w Polsce w 2018 r. stosowano w rzepaku ozimym łącznie 1,74 kg/ha s.cz., natomiast w 2020 r. już 1,673. Prognoza IOR – PIB podaje, że w 2030 r. będzie stosowane tylko 1,52 kg/ha s.cz.

O autorze: Prof.dr hab. Marek Mrówczyński – Przewodniczący Komisji ds. Rejestracji Odmian Roślin Oleistych i Włóknistych COBORU. 
W IOR-PIB zatrudniony od 1976 r. natomiast od 2022 r. pracuje jako emeryt na 0,5  etatu, wykonując ekspertyzy i opinie.
W latach 2018 – 2021 oraz 2007 – 2012 był Dyrektorem IOR-PIB. 
W latach 2017 – 2018 był Przewodniczącym Komisji ds. Środków Ochrony Roślin przy MRiRW.

 

Publikacja sfinansowana z Funduszu Promocji Roślin Oleistych

Kategorie
Aktualności Merytorycznie o rzepaku

Odmiany populacyjne i mieszańcowe rzepaku

Odmiany populacyjne i mieszańcowe rzepaku

Autor: Jacek Broniarz 

Sfinansowano z Funduszu Promocji Roślin Oleistych

Rzepak jest najważniejszą rośliną oleistą uprawianą w Polsce, na powierzchni ok. 1 mln ha. Dostarcza surowca do produkcji oleju z przeznaczeniem na cele spożywcze i biopaliwowe. Produkty uzyskiwane po wydobyciu oleju, tj. makuch i śruta poekstrakcyjna, są wartościowymi komponentami wysokobiałkowymi, wykorzystywanymi do produkcji przemysłowych pasz treściwych dla zwierząt. W uprawie znajdują się dwie formy: ozima, wysiewana w drugiej połowie sierpnia i zbierana w lipcu następnego roku, oraz jara, o wczesnowiosennym terminie siewu i zbiorze w sierpniu. Znaczenie gospodarcze ma przede wszystkim rzepak ozimy.

Rzepak jest także bardzo ważną rośliną w płodozmianie, zwłaszcza w tych gospodarstwach, w których w strukturze zasiewów dominują zboża. Jego uprawa stanowi istotny element fitosanitarny dla różnych agrofagów zbożowych. Silny i głęboko sięgający system korzeniowy rzepaku wykorzystuje składniki pokarmowe z głębszych warstw gleby. Ponadto, resztki pożniwne mają dużą wartość nawozową i są źródłem masy organicznej. Rzepak jest również najczęściej uprawiany po zbożach, zwłaszcza jęczmieniu i pszenicy.

Z uwagi na duże znaczenie gospodarcze, rzepak ozimy jest przedmiotem intensywnych prac hodowlanych, czego efektem jest znaczny postęp w jego udoskonalaniu. Badania dotyczą głównie plenności i jakości nasion, w tym m.in. zawartości tłuszczu i białka, oraz takich cech użytkowych jak: odporność na choroby, wytrzymałość na warunki stresowe (np. okresy suszy, niskie temperatury), a także odporność na pękanie łuszczyn i osypywanie nasion. Obejmują również cechy morfologiczne, np. zmianę pokroju rośliny, zwiększenie liczby łuszczyn, rozbudowę systemu korzeniowego itp. W selekcji materiałów hodowlanych uwzględnia się też wymagania glebowe i potrzeby nawozowe.

Plenność, a także bardzo dobra jakość nasion są stałymi elementami ulepszania odmian rzepaku ozimego w pracach hodowlanych, a także głównymi kryteriami uwzględnianymi w ocenie nowych odmian. Duży plon nasion jest również podstawową przesłanką wyboru odmiany do uprawy przez producentów rzepaku. Z cech jakościowych szczególnie ważna jest zawartość tłuszczu w nasionach, która uwzględniana jest w cenie skupowej surowca.

Nowe, udoskonalone w pracach hodowlanych odmiany powinny odpowiadać na stawiane wymagania dotyczące głównie zmieniających się warunków środowiskowych, w tym zmian klimatu, racjonalizacji (zmniejszenia) poziomu nawożenia mineralnego, oraz ograniczenia liczby zabiegów ochrony roślin, by jak najlepiej spełniać oczekiwania integrowanych systemów ochrony i produkcji rzepaku, a w przyszłości proponowanych ekoschematów. Takie odmiany cechujące się wysokim potencjałem plonowania, ale również bardzo dobrą zdrowotnością, przejawiającą się odpornością na różne patogeny, będą ważnym czynnikiem pozwalającym sprostać założeniom strategii Europejskiego „Zielonego Ładu”, który zakłada m.in. radykalne ograniczenie stosowania chemicznych środków ochrony roślin, a także nawożenia.

W hodowli rzepaku tworzone są, a następnie uprawiane odmiany populacyjne i mieszańcowe:

  • odmiana populacyjna (ustalona, liniowa) – heterogeniczny zbiór roślin wyrównany pod względem cech botanicznych i użytkowych, wytworzony przez hodowcę poprzez krzyżowanie i selekcję,
  • odmiana mieszańcowa F1 (zrestorowana, hybrydowa) – odmiana, której materiał siewny jest wytwarzany za każdym razem przez krzyżowanie stałych komponentów (form rodzicielskich – homozygotycznych linii) zgodnie z formułą mieszańca określoną przez hodowcę (zachowującego odmianę), w wyniku czego uzyskuje się efekt heterozji, który objawia się bujnością mieszańców pierwszego pokolenia (F1).

Postęp odmianowy dokonuje się głównie w hodowli odmian mieszańcowych, które powstają w wyniku kontrolowanego zapylenia krzyżowego, odpowiednio dobranych linii wyjściowych i uzyskania efektu heterozji. Aby otrzymać w pełni mieszańcowe pokolenie F1, stosuje się w hodowli systemy genowo-cytoplazmatycznej męskiej niepłodności (sterylności). Hodowla odmian mieszańcowych jest także szczególnym sposobem biologicznej ochrony odmian. Materiał siewny takich odmian (nasiona F1) jest bowiem wytwarzany przez krzyżowanie stałych komponentów, tj. linii i/lub odmian zgodnie z formułą mieszańca, znaną jedynie hodowcy. Odmiany F1 odznaczają się przede wszystkim większym potencjałem plonowania, ale często także bujniejszym wigorem roślin i szybszym rozwojem. Ponadto, rośliny wytwarzają silniejszy, bardziej rozrośnięty system korzeniowy, przez co mogą lepiej pobierać wodę i składniki pokarmowe. W ostatnich latach badań, w systemie porejestrowego doświadczalnictwa odmianowego (PDO), odmiany mieszańcowe rzepaku ozimego plonowały średnio o 14% lepiej od odmian populacyjnych, a w poszczególnych latach od 10 do 20 procent (tab. 1). Wartościowe są zwłaszcza wysokoproduktywne odmiany o zwiększonej w porównaniu z formami populacyjnymi plenności i możliwie zmniejszonych wymaganiach glebowych. Większość odmian mieszańcowych lepiej sprawdza się w przypadku opóźnionych siewów, ze względu na szybszy rozwój początkowy. U odmian mieszańcowych zwiększone plonowanie występuje tylko w pokoleniu F1, i nie powtarza się w dalszych rozmnożeniach. Dlatego nasiona ze zbioru nie mogą być wykorzystane do zasiewów w kolejnym sezonie wegetacyjnym. Wysiewanie nasion odmian mieszańcowych kolejnego rozmnożenia powoduje znaczący spadek plonowania. Plantacje produkcyjne należy obsiewać kwalifikowanym materiałem siewnym. Jedynie wysiew kwalifikowanych nasion, bardzo dobrych odmian, warunkuje uzyskanie wysokich plonów o odpowiedniej jakości. Nasiona do siewu takich odmian trzeba zatem każdorazowo zakupić, np. u przedstawicieli handlowych firm hodowlano-nasiennych lub licencjonowanych dystrybutorów. Materiał siewny odmian mieszańcowych jest droższy niż odmian populacyjnych.

Tabela 1
Plon nasion odmian rzepaku ozimego badanych w doświadczeniach PDO w latach 2015–2021

Plon nasion [dt/ha]
Wyszczególnienie średnia 2021 2020 2019 2018 2017 2016 2015
Wszystkie badane odmiany 43,0 46,2 46,6 38,5 37,6 44,2 39,1 48,5
Odmiany mieszańcowe 44,1 47,7 47,5 39,3 38,7 45,5 40,0 49,7
Odmiany populacyjne 38,7 39,9 41,7 34,8 33,4 40,2 35,6 45,0
Różnica [dt/ha] 5,4 7,8 5,8 4,5 5,3 5,3 4,4 4,7
[%] 14 19,5 13,9 12,9 15,9 13,2 12,3 10,4

Odmiany mieszańcowe wnoszą także postęp w hodowli odpornościowej, w której tworzy się linie syntetyczne dla wprowadzania genów determinujących odporność z gatunków pokrewnych. Dzięki temu, tworzy się m.in. odmiany o specyficznej odporności/tolerancji na porażenie kiłą kapusty, a jest to szczególnie ważne, gdyż obszar występowania tego groźnego patogenu w naszym kraju sukcesywnie się zwiększa. Nowe odmiany mieszańcowe coraz częściej zawierają dodatkowe geny odporności na patogeny, np. Rlm9, Rlm7, Rlm3 oraz Apr37 – warunkujący dużą odporność na suchą zgniliznę kapustnych lub TuYV – zabezpieczający przed wirusem żółtaczki rzepy. W ofercie znajdują się także odmiany tolerancyjne na substancję czynną imazamoks (należącą do imidazolinonów), zastosowaną w herbicydach do zwalczania wielu chwastów, w tym również kapustowatych (tzw. technologia uprawy Clearfield). Hodowane są również odmiany o zwiększonej odporności na pękanie łuszczyn oraz odmiany mieszańcowe półkarłowe, zawierające specyficzny gen determinujący wysokość roślin.

Uprawa odmian odpornych lub tolerancyjnych na organizmy szkodliwe jest jednym z podstawowych założeń integrowanej ochrony i produkcji rzepaku. W zrównoważonym rolnictwie odmiany odporne stanowią szczególny i proekologiczny środek produkcji. Dlatego hodowla odpornościowa odmian ma zasadnicze znaczenie dla upowszechnienia się wspomnianych systemów uprawy. Szacuje się, że przeciętne straty plonu nasion rzepaku spowodowane przez różnych sprawców chorób wynoszą około 15-20%, co ma znaczący wymiar gospodarczy. Natomiast w przypadku niektórych patotypów, np. kiły kapusty, straty potencjału plonowania mogą być dużo większe, a w skrajnych przypadkach plantację porażonych roślin trzeba zlikwidować. Odmiany odporne stanowią najbardziej efektywny sposób zapobiegania porażeniom roślin, a co za tym idzie, uniknięcia znacznych strat. Przykładowo, w Krajowym Rejestrze wpisanych jest obecnie czternaście odmian rzepaku ozimego, wykazujących dużą tolerancję na specyficzne patotypy kiły kapusty najczęściej występujące w Polsce, wszystkie to odmiany mieszańcowe. W przypadku odporności na wirusa żółtaczki rzepy (TuYV) aktualnie aż jedna trzecia wszystkich odmian wpisanych do KR posiada taką właściwość, wśród nich jest tylko jedna odmiana populacyjna:

Porównanie właściwości rolniczo-użytkowych
odmian populacyjnych i mieszańcowych rzepaku ozimego

Odmiany populacyjne Odmiany mieszańcowe
mniej są wymagające odnośnie do stanowiskasprawdzają się lepiej w warunkach intensywnej uprawy
powinny być siane w odpowiednim terminiebardziej tolerancyjne na opóźniony termin siewu
norma wysiewu nasion na jednostkę powierzchni jest większa (50–70 szt./m2)norma wysiewu nasion na jednostkę powierzchni jest mniejsza (40–50 szt./m2)
gorzej znoszą stresowe warunki uprawylepiej znoszą stresowe warunki uprawy
zbiór nasion jest łatwiejszyze względu na większą masę roślin zbiór może być utrudniony
plon nasion mniejszyplon nasion w wieloleciu o ok. 14% większy od plonu odmian populacyjnych

Mimo wielu zalet odmian mieszańcowych, również przydatność odmian populacyjnych do różnych warunków gospodarowania jest dobrze oceniana przez rolników, którzy nadal dość często je uprawiają. Takie odmiany przeważnie są wysiewane w mniejszych gospodarstwach, głównie na małych powierzchniach i na nieco gorszych stanowiskach. Potencjał plonowania najlepszych odmian populacyjnych dorównuje wielkości plonowania wielu odmianom mieszańcowym. Niektóre z odmian populacyjnych również są mniej porażane przez poszczególne choroby lub w dużym stopniu tolerancyjne na niekorzystne warunki atmosferyczne. Ich podstawową zaletą jest stosunkowo łatwy zbiór, ze względu na mniejszą masę roślin, a to z kolei mniej obciąża pracę kombajnu. Niestety, dobór odmian populacyjnych będzie w najbliższych latach coraz mniej liczny i tym samym odmiany te będą mniej konkurencyjne wobec odmian mieszańcowych.

Obecnie w Krajowym Rejestrze (KR) wpisanych jest blisko 150 odmian rzepaku ozimego (tab. 2). Cztery piąte wszystkich, to odmiany mieszańcowe. Dobór odmian mieszańcowych jest liczniejszy i bardziej zróżnicowany w porównaniu do odmian populacyjnych. Ponad osiemdziesiąt procent zarejestrowanych odmian stanowią odmiany nowe, wpisane do rejestru w ostatnich ośmiu latach. Duży udział nowych odmian w KR umożliwia stosunkowo szybkie korzystanie z postępu biologicznego przez producentów rzepaku. W przypadku rzepaku jarego, w KR znajduje się kilkanaście odmian, przy czym połowa z nich to odmiany mieszańcowe.

Tabela 2
Stan Krajowego Rejestru Odmian (KR) rzepaku ozimego w latach 2015-2022

Wyszczególnienie 2022 2021 2020 2019 2018 2017 2016 2015
Liczba odmian wpisanych do KR 147 155 161 153 140 128 121 111
mieszańcowe 119 121 124 114 102 90 80 72
populacyjne 28 34 37 39 38 38 41 39
Liczba odmian rejestrowanych w roku 18 16 16 17 18 14 20 14
mieszańcowe 15 15 13 15 15 14 12 14
populacyjne 3 1 3 2 3 0 8 0
Liczba firm hodowlanych z których odmiany wpisano do KR w roku 9 10 7 9 7 9 10 5

Uprawa nowych odmian umożliwia korzystanie z postępu biologicznego, który te odmiany wnoszą. Przejawia się on głównie w bardzo dużym potencjale plonowania, przy czym większość nowych odmian odznacza się ogólnie dobrą zdrowotnością ale także podwyższoną odpornością na niektóre patogeny, m.in. suchą zgniliznę kapustnych, czy też wirusa żółtaczki rzepy. Innym warunkiem korzystania z postępu biologicznego jest wysiewanie kwalifikowanego materiału siewnego odmian. Tylko takie nasiona zapewniają tożsamość odmianową, tj. przejawianie się charakterystycznych dla danej odmiany cech, zarówno morfologicznych, jak i użytkowych, w tym np. odporności na specyficzne patogeny. Nasiona kwalifikowane po zbiorze są oceniane laboratoryjnie, sprawdzana jest ich jakość – oznacza się m.in. czystość, zdolność kiełkowania i masę 1000 nasion, a także zdrowotność. Nasiona, które nie spełniają określonych norm nie są dopuszczane do obrotu. Po uzyskaniu świadectwa kwalifikacji, nasiona są zaprawiane, a następnie odpowiednio zapakowane. Znajdujący się w obrocie materiał siewny powinien być zaopatrzony w etykiety urzędowe potwierdzające jego oryginalność. Stosowanie do siewu tylko takiego materiału daje możliwość reklamacji, w przypadku wątpliwości co do jakości i pochodzenia nasion. Używanie do siewu innego materiału niż kwalifikowany, powoduje z reguły znaczące obniżenie plonu nasion i pogorszenie jego jakości.

W przypadku odmian populacyjnych (ustalonych) materiałem siewnym kwalifikowanym jest pierwsze rozmnożenie C1, natomiast odmian mieszańcowych zrestorowanych – nasiona mieszańcowe F1. Taki materiał w dużym stopniu umożliwia uzyskanie wysokich plonów nasion o bardzo dobrej jakości.

Od wielu już lat dystrybutorzy materiału siewnego sprzedają nasiona w postaci tzw. jednostek siewnych. Taka jednostka powinna zawierać określoną liczbę nasion kiełkujących na przyjętej stałej powierzchni. Przeważnie przyjmuje się powierzchnię 3 ha, dla której przewiduje się wysiew 2,0–2,1 mln nasion odmian populacyjnych lub 1,5 mln nasion odmian mieszańcowych. Na opakowaniu zamieszczane są niezbędne informacje (roślina uprawna, nazwa odmiany, parametry wartości siewnej nasion, liczba nasion, wielkość powierzchni do zasiewu itp.). Przeważnie, materiał siewny nowych odmian, albo odmian które cechują się dodatkowymi właściwościami np. odpornością na określone patogeny jest drogi. W ostatnich latach, zróżnicowanie cen nasion odmian wynikało również z dostępnych i zastosowanych zapraw. Mimo to, warto jednak zaopatrzyć się w bardzo dobre, chociaż drogie nasiona. Ich cena stanowi przeciętnie jedynie około 5-7% wszystkich kosztów uprawy rzepaku.

Plonowanie odmian zarówno mieszańcowych, jak i populacyjnych jest wypadkową wielu czynników, zwłaszcza glebowych, agrotechnicznych i pogodowych, które charakteryzują się określoną specyfiką w regionach kraju, a w przypadku warunków atmosferycznych także dużą zmiennością w latach. Spośród wymienionych czynników, rolnik ma bezpośredni wpływ jedynie na to, jaką odmianę wybierze do uprawy oraz na zastosowaną agrotechnikę. Dlatego tak ważny jest np. prawidłowy płodozmian, wybór odpowiedniej odmiany, stosowanie do siewu kwalifikowanego materiału siewnego, przestrzeganie właściwego terminu siewu, terminowe i precyzyjne wykonywanie zabiegów, prawidłowy zbiór nasion itp. Aspekt agrotechniczny jest tym bardziej istotny, że przy tak dużym areale uprawy rzepaku ozimego nasilają się problemy związane m.in. z samosiewami, kompensacją niektórych chwastów, czy też częstszym występowaniem wielu chorób, np. kiły kapusty i szkodników, m.in. chowaczy, śmietki kapuścianej i mszycy. Producentowi znana jest także jakość gleby, na której planuje uprawę rzepaku. Im jest ona lepsza, tym plonowanie powinno być większe i pewniejsze. Rolnicy uprawiający rzepak powinni wiedzieć, że oprócz właściwego wyboru odmiany, dostosowanego do określonych uwarunkowań gospodarstwa, muszą w jak największym stopniu uwzględnić elementy prawidłowej agrotechniki. Jednoczesne zastosowanie czynników odmianowego i agrotechnicznych pozwala lepiej wykorzystać potencjał plonotwórczy uprawianych odmian.

Każdego roku oferowanych do uprawy odmian rzepaku ozimego przez różnych dystrybutorów nasion jest bardzo dużo. Większość z nich to odmiany mieszańcowe, ale są dostępne również odmiany populacyjne. Aby trafnie dobrać najbardziej odpowiednie odmiany do określonych warunków gospodarstwa warto skorzystanie z „List odmian zalecanych do uprawy na obszarze województw” (LOZ). Przeważnie znajdują się na nich odmiany, które przejawiają dobre przystosowane do uprawy w danym rejonie i są tam najbardziej wartościowe. Szczególnie cenione są odmiany względnie stabilnie plonujące, pomimo różnych warunków atmosferycznych w kolejnych sezonach wegetacyjnych i takie przede wszystkim trafiają na listę. W ostatnich latach, w poszczególnych województwach na LOZ znajdowało się od kilku do kilkunastu odmian (6-19 odmian). Zestawienie odmiany w LOZ oznacza jej rekomendację na obszarze województwa. W br. na wszystkich LOZ znajduje się łącznie 40 odmian rzepaku ozimego. Zdecydowaną większość stanowią odmiany mieszańcowe, których jest 32, natomiast odmian populacyjnych jest 8. Prawie połowa odmian otrzymała rekomendację do uprawy na terenie czterech i więcej województw.

 

Autor: Jacek Broniarz

Publikacja sfinansowana z Funduszu Promocji Roślin Oleistych

Kategorie
Aktualności Merytorycznie o rzepaku

Wiosenne zabiegi plonotwórcze w uprawie rzepaku ozimego cz. 2

Wiosenne zabiegi plonotwórcze w uprawie rzepaku ozimego cz. 2

Autor: Prof. dr hab. inż. Krzysztof J. Jankowski – Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie

Publikacja sfinansowana z Funduszu Promocji Roślin Oleistych

Do głównych zadań wczesnowiosennych zabiegów agrotechnicznych w uprawie rzepaku ozimego należy intensyfikacja procesu regeneracji roślin po zimie oraz stymulacja pędu głównego do rozgałęziania produktywnego (tj. aktywowanie wytwarzania rozgałęzień bocznych wiążących w przyszłości dobrze doświetlone łuszczyny wypełnione dorodnymi nasionami). Szybkość procesu regeneracji roślin po zimie zależy przede wszystkim od dobrego zaopatrzenia roślin w okresie jesiennej i wczesnowiosennej wegetacji w składniki nawozowe. Z kolei rozwój produktywnych rozgałęzień bocznych można aktywować aplikując wiosną regulatory wzrostu. Wiosenna regulacja wzrostu powinna być wykonana w momencie wydłużania pędu głównego z wykorzystaniem pochodnych triazoli (m.in. tebukonazol, metkonazol, difenokonazol, paklobutrazol etc.), chlorku mepikwatu oraz trineksapak etylu. Celem wiosennego zabiegu regulującego wzrost i pokrój roślin rzepaku ozimego jest przede wszystkim ograniczenie wzrostu pędu głównego oraz stymulacja rozwoju pędów bocznych, co nie tylko zmniejsza ryzyko wylegnięcia łanu, ale także powoduje lepsze doświetlenie łuszczyn zawiązanych na pędach bocznych. Powszechnie wykorzystywane triazole, oprócz ograniczenia wzrost pędu, wywołują także szereg innych korzystnych reakcji, m.in.: (i) wzrost zawartości chlorofilu w tkankach, (ii) zwiększenie stosunku masy korzeni do pędów nadziemnych oraz (iii) ograniczenie porażenia przede wszystkim przez Phoma lingam (sucha zgnilizna kapustnych).


W przypadku przerzedzonej po zimie plantacji rzepaku ozimego głównym celem aplikacji regulatorów wzrostu jest szybkie zahamowanie wzrostu elongacyjnego pędu głównego prowadzące do silnej stymulacji rozwoju pędów bocznych. W takim przypadku należy wykonać 2. zabiegi. Pierwszy, gdy pęd osiągnie 10 cm, pamiętając jednocześnie o właściwej temperaturze do skutecznego zadziałania wybranego preparatu. Drugi zabieg wykonujemy, gdy pęd osiągnie 25 cm – w celu jeszcze intensywniejszej stymulacji rozwoju pędów bocznych. W przypadku właściwego przezimowania plantacji oraz dobrej kondycji roślin zabieg wiosennej regulacji wzrostu należy wykonać 1-krotnie, gdy pęd osiągnie ok. 20-25 cm długości. Przy zadowalającej obsadzie rzepaku ozimego po zimie nie ma konieczności bardzo silnej stymulacji rozwoju pędów bocznych. W tych warunkach należy wybierać preparaty o silnym działaniu fungistatycznym i relatywnie słabym działaniu regulacyjnym. Silna stymulacja chemiczna wzrostu na plantacji z prawidłową obsadą roślin na 1 m2 spowoduje wytwarzanie przez rośliny rzepaku ozimego rozgałęzień nieproduktywnych (bez łuszczyn lub z łuszczynami nie wypełnionymi nasionami) ze względu na słabe doświetlenie dolnej części silnie zagęszczonego łanu. Silna wczesnowiosenna regulacja dobrze zagęszczonego łanu rzepaku ozimego spowoduje wzrost plonu słomy, a nie nasion. W skrajnym wypadku może doprowadzić nawet do spadku plonu nasion na skutek skrócenia długości łuszczyny i tym samym zmniejszenia liczby nasion w łuszczynie.


We współczesnych technologiach produkcji roślin towarowych coraz częściej wśród nakładów materiałowych pojawią się preparaty, których zadaniem jest zwiększenie odporność roślin na stresowe warunki wzrostu. Włączenie do technologii produkcji rzepaku ozimego stymulatorów rozwoju roślin ma na celu m.in. przyspieszenie regeneracji uszkodzeń pozimowych, poprawę zdrowotności roślin, wspomaganie naturalnych procesów autoregeneracji uszkodzeń powodowanych przez szkodniki oraz zwiększenie wydajności. Efekt plonotwórczy stosowania stymulatorów w uprawie rzepaku ozimego, w przeciętnych warunkach agroklimatycznych, wyraża się przyrostem plonu rzędu 3-5%, głownie na skutek większej liczby łuszczyn i lepszego wypełnienia ich nasionami. W warunkach silnego stresu biotycznego wczesną wiosną (niedobory opadów po wznowieniu wegetacji i/lub przymrozki w fazie pąkowania) włączenie stymulatorów do technologii uprawy może powodować 10-15% przyrost plonu nasion. Wpływ terminu stosowania stymulatorów na plon jest trudny do oceny. W warunkach dużych uszkodzeń pozimowych korzystnie na plon nasion wpływa wczesna aplikacja (BBCH 30). Z kolei w warunkach dużej suszy wczesno-wiosennej lepszy efekt plonotwórczy widoczny jest przy 2-krotniej aplikacji środka (BBCH 30 i 50).

Autor: Prof. dr hab. inż. Krzysztof J. Jankowski – Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie

Publikacja sfinansowana z Funduszu Promocji Roślin Oleistych

Kategorie
Aktualności Merytorycznie o rzepaku

Wiosenne zabiegi plonotwórcze w uprawie rzepaku ozimego

Wiosenne zabiegi plonotwórcze w uprawie rzepaku ozimego

Autor: Prof. dr hab. inż. Krzysztof J. Jankowski – Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie

Publikacja sfinansowana z Funduszu Promocji Roślin Oleistych

Olej z nasion odmian podwójnie ulepszonych rzepaku jest uznawanym za najzdrowszy olej roślinny w żywieniu człowieka. Wyjątkowe walory żywieniowe oleju rzepakowego, jak i jego wielkokierunkowe wykorzystanie przemysłowe (oleochemia i petrochemia) generują na świecie bardzo duże zapotrzebowanie na nasiona, niejednokrotnie przewyższające roczną ich produkcję. Przewaga popytu nad podażą na światowym rynku rzepaku jest widoczna pomimo przyrostu powierzchnia uprawy tego gatunku w tempie 1 mln ha rocznie (w ciągu ostatniej dekady). Dalsze zwiększenie powierzchni uprawy rzepaku w krajach Unii Europejskiej może być problematyczne ze względu na występujące, u głównych producentów tego surowca (Niemcy, Francja, Polska, Czechy), bardzo duże wysycenie płodozmianów tym gatunkiem. Wydaje się, że pokrycie zapotrzebowania na nasiona rzepaku na obszarze Wspólnoty jest możliwe poprzez wzrost i ustabilizowanie poziomu plonowania. Aby to osiągnąć należy pamiętać, iż rzepak jest gatunkiem intensywnym wymagającym dużej dyscypliny agrotechnicznej. Na plon nasion rzepaku ozimego składa się iloczyn liczby roślin na 1 m2, liczby łuszczyn na roślinie, liczby nasion w łuszczynie oraz masa 1000 nasion (MTN). Proces dążenia do maksymalizacji plonu nasion rzepaku ozimego polega więc na maksymalizacji wartości liczbowych wymienionych wyżej komponentów plonu. Generalnie dwa pierwsze elementy struktury plonu są najważniejsze i to od nich zależy przede wszystkim potencjał plonowania rzepaku ozimego (decydują w 80% o plonie nasion). Z fizjologiczno-morfologicznego punktu widzenia okresem budowania potencjału plonotwórczego rzepaku ozimego jest jesienno-zimowa wegetacja. To warunki klimatyczno-agrotechniczne tego okresu decydują jaka będzie obada roślin i określają potencjalną liczbę rozgałęzień bocznych i łuszczyn. Wczesną wiosną mamy już ustabilizowaną liczbę roślin na 1 m2 i zakończony proces różnicowania merystemów wierzchołkowych kształtujący potencjalną liczbę pąków oraz rozgałęzień bocznych. Tak naprawdę to te dwa najważniejsze elementy struktury plonu rzepaku ozimego wykształcone są już wczesną wiosną. Wymagają on tylko dookreślenia przez warunki pogodowe, na które co prawda nie mamy bezpośredniego wpływu, ale możemy ich ewentualne negatywne skutki łagodzić poprzez prawidłową agrotechnikę.

Wczesnowiosenna agrotechnika rzepaku ozimego powinna być w pierwszej kolejności zogniskowana na zabiegach plonotwórczych przyspieszających regeneracji roślin po zimie oraz na budowaniu jak największej liczby łuszczyn na silnych, dobrze doświetlonych rozgałęzieniach bocznych. W następnej kolejności należy wdrożyć zabiegi chroniące wybudowany potencjał plonowania.

Spośród czynników plonotwórczych najważniejsze jest nawożenie – kształtujące plon nasion rzepaku ozimego w 40-60%. W aktualnie uprawianych typach odmian rzepaku ozimego wykazano zasadność wiosennego nawożenia azotem w dawce od 150-180 (technologie standardowe) do 200-220 kg/ha (technologie intensywne). Wiosenną dawkę azotu należy bezwzględne oprzeć na prognozowanym poziomie plonowania oraz zawartości azotu mineralnego (Nmin) w warstwie gleby, w której umieszczona jest główna masa systemu korzeniowego (min. 0-60 cm). Wyliczoną za pomocą Nmin wiosenną dawkę azotu należy skorygować o analizę przedplonu i systemu nawożenia organicznego roślin przedplonowych. Wiosenne dawki azotu pod rzepak ozimy wynoszące do 120 kg/ha powinny być stosowane jednorazowo (najtańszy sposób aplikacji, tak samo plonotwórczy, a w latach suchych nawet efektywniejszy niż dawka dzielona). Dawki wyższe korzystniej jest podzielić na 2. części: 60% do momentu ruszenia wiosennej wegetacji, 40% na początku lub w pełni pąkowania – nie później niż 4 tygodnie przed kwitnieniem. Drugiej dawki azotu nie należy opóźniać do kwitnienia, gdyż może ona powodować silne rozrastanie się chwastów i drastyczne obniżenie zawartości tłuszczu w nasionach. Podział wiosennej dawki azotu na 3. części jest w naszych warunkach klimatycznych rolniczo i ekonomicznie nieuzasadniony. Na wyrównanych plantacjach rzepaku ozimego, które dobrze przezimowały w 1. dawce azotu można zmniejszyć ilość formy azotanowej lub z niej zrezygnować na rzecz formy amidowej lub amonowej, gdyż nie zachodzi konieczność intensywnej regeneracji szkód pozimowych. Z kolei w przypadku słabego stanu plantacji po zimie 1. dawka winna być oparta na formie azotanowej. Należy mieć jednak na uwadze, że zbyt wczesna aplikacja lub zbyt wysoka dawka formy azotanowej może znacząco obniżyć odporność roślin na niskie temperatury. W warunkach opóźnionej wegetacji wiosennej w 1. dawce azotu należy uwzględnić formę azotanową, niezależnie od stanu plantacji po zimie. Wybór formy nawozu azotowego do 2. dawki ma znaczenie drugorzędne.

Wczesnowiosenna susza może ograniczyć pobieranie azotu przez system korzeniowy i znacząco utrudnić proces regeneracji roślin po zimie, a w skrajnych warunkach doprowadzić do wystąpienia tzw. głodu azotowego. Nawet krótkotrwałe wystąpienie objawów głodu azotowego na plantacji rzepaku ozimego w fazie odbudowy rozety liściowej i wydłużania pędu powoduje nieodwracalną redukcję rozgałęzień bocznych oraz zawiązków pąków kwiatowych (czyli przyszłych łuszczyn). W okresie suszy wczesnowiosennej utrudniającej pobranie azotu przez system korzeniowy warto rozważyć dolistną aplikację tego składnika już w momencie odbudowy rozety liściowej w celu złagodzenia skutków głodu azotowego. Do tego celu można wykorzystać nawozy dolistne dedykowane rzepakowi lub 10-15% wodne roztwory mocznika (standardowego, nie z dodatkiem inhibitorów ureazy), lub roztwór saletrzano-mocznikowy (rsm 32). W przypadku dalszego braku opadów atmosferycznych zabieg dolistnego nawożenia azotem powinien być powtórzony po 7-10 dniach. W okresie suszy wczesnowiosennej można również przyspieszyć aplikację wodnych roztworów siarki i magnezu ze standardowego okresu ich stosowania (pąkowanie) do fazy odbudowy rozety liściowej.

Wraz z 1. doglebową dawką azotu należy zastosować również doglebowo 10-15 kg S na 1 t prognozowanego plonu nasion. Efekt plonotwórczy nawożenia siarką jest dwojaki: (1) bezpośredni – poprzez zwiększenie liczby łuszczyn, liczby nasion i MTN oraz (2) pośredni – poprzez zwiększenie efektywności działania azotu, szczególnie w jego wysokich dawkach (≥160 kg N/ha). Ekonomicznie uzasadnionym jest jednoczesny wysiew 1. dawki azotu i siarki. Stąd forma nawozu siarkowego powinna być dopasowana od formy nawozu azotowego.

W wiosennym nawożeniu rzepaku ozimego istotną rolę odgrywają również mikroelementy, głównie bor (B), mangan (Mn) i molibden (Mn). Pierwiastki te, albo bezpośrednio działają na plon nasion (B, Mn, Mo) i ich jakość (Mn,), albo korzystnie wpływają na metabolizm azotu (Mn, Mo). Ten ostatni mechanizm działania mikropierwiastków jest szczególnie ważny w warunkach suszy wczesnowiosennej i utrudnionego pobierania azotu przez system korzeniowy. Najlepszym sposobem stosowania mikroskładników jest precyzyjna aplikacja nalistna (niezależnie od stanu uwilgotnienia gleby). Wiosną, na glebach o niskiej zasobności w B, wskazana jest jego 2-krotna aplikacja (w fazie początku zwierania międzyrzędzi oraz na początku pąkowania) w dawce 150-300 g/ha. Na stanowiskach o średniej zasobności wystarczy 1. aplikacja B w fazie pąkowania (150-300 g/ha). Na stanowiskach o niskiej zasobności w Mn wskazane jest 2-krotne zasilenie roślin – w fazie wzrostu pędu głównego oraz pąkowania (2 × 100-200 g/ha), a na stanowiskach zasobnych wystarczy 1-krotna aplikacja Mn w fazie pąkowania (100-200 g/ha). W okresie wiosennej wegetacji rzepaku zaleca się aplikację Mo w fazie wydłużania pędu głównego i pąkowania (2 × 10-20 g/ha). W przypadku wczesno-wiosennej suszy warto rozważyć przyspieszenie aplikacji Mn i Mo do fazy odbudowy rozety liściowej w celu poprawy metabolizmu azotu i złagodzeniu skutków głodu azotowego.

Autor: Prof. dr hab. inż. Krzysztof J. Jankowski – Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie

Publikacja sfinansowana z Funduszu Promocji Roślin Oleistych